Badania wykazały, że koty wykorzystują ponad 270 różnych wyrazów twarzy. Znasz je wszystkie?
Koty to jedne z najciekawszych i najbardziej fascynujących zwierząt. Choć wiemy już o nich całkiem sporo, to wciąż mają przed nami dużo tajemnic. Najnowsze badania wykazały, że znają ponad 270 min. To zaskoczyło nawet badaczy!

Opiekunowie kotów wiedzą doskonale jak porozumiewać się ze swoimi pupilami. Koty są wbrew pozorom bardzo otwarte na kontakt z człowiekiem, szybko się uczą, komunikują swoje potrzeby i wylewnie okazują uczucia. Na jakie sygnały warto zwracać uwagę, by dobrze odczytywać ich komunikaty?
Jak odczytać humor kota z ruchów ogona?
Jednym z najprostszych sposobów na odczytanie nastroju kota jest obserwacja jego ogona. Gdy kot podnosi ogon do góry, to znak, że ma ci do przekazania bardzo dobrą wiadomość. To sygnał, że jest w dobrym humorze, świetnie się czuje, a nawet ma ochotę na zabawę i psoty. Takie ustawienie ogona to znak, że kot jest nastawiony przyjaźnie do ludzi oraz innych zwierząt i można się do niego zbliżyć.
Pozycja z ogonem do góry to także forma przywitania oraz wymiany zapachów między kotem a opiekunem czy innymi zwierzętami.
Jeśli kot podnosi ogon do góry, ale jest on dodatkowo zagięty ku dołowi, to znak, że mruczek czuje się trochę niepewnie. Być może w domu pojawiła się obca osoba lub przyniosłeś do domu zapachy, których twój pupil nie lubi. Jeśli dodatkowo kot mocno stroszy grzbiet i kładzie po sobie uszy, to znak, że szykuje się do ataku i lepiej zejść mu teraz z drogi.
W przeciwieństwie do ostatniej pozycji, ta w której kot kładzie ogon na linii grzbietowej jest oznaką spokoju. Kot daje w ten sposób znać, że jest w rozluźniony, czuje się bezpiecznie i można mu towarzyszyć.
Czasem kot mocno zwija ogon wokół ciała - to zazwyczaj oznaka strachu, więc warto uspokoić pupila i zrobić wszystko, by poczuł się bezpiecznie.
Co oznacza kocie ugniatanie?
Ugniatanie to jedno z najciekawszych kocich zachowań. Polega na charakterystycznym, naprzemiennym i rytmicznym dociskaniu łapek do podłoża. Koty ugniatają miękkie i elastyczne powierzchnie, takie jak poduszki, koce, kołdry, posłania oraz ciała swoich opiekunów.
Kocie ugniatanie bywa też często połączone z innymi sygnałami werbalnymi i niewerbalnymi takimi jak:
- mruczenie,
- ślinienie się,
- ssanie,
- mrużenie oczu.
Ugniatanie jest zazwyczaj wyrazem zadowolenia i szczęścia. Kot, który ugniata swojego człowieka pokazuje, że w pełni mu ufa, czuje się przy nim bezpiecznie i komfortowo, tak jak przy swojej mamie. Ugniatanie przez kota jest też próbą zacieśnienia więzi społecznych.
Ugniatanie może być też czasem formą autoterapii. Mruczki wykorzystują uspokajającą moc tego rytuału, by się wyciszyć i odstresować. Nie należy więc im przerywać ani zabraniać takich zachowań - ugniatanie to część kociej natury.
Koty porozumiewają się też oczywiście za pomocą szerokiej gamy dźwięków, z których najpopularniejsze to mruczenie (świadczy o zadowoleniu), miauczenie (komunikacja z ludźmi) oraz syczenie i warczenie (ostrzeżenie, strach). Używają także gruchania (na powitanie), ćwierkania (oznaka ekscytacji) i trajkoczenia (podniecenie zdobyczą).
Koty wykorzystują nawet ponad 270 różnych wyrazów twarzy
W amerykańskim czasopiśmie Behavioural Processes ukazał się artykuł, w którym tamtejsze naukowczynie opisały kolejne odkrycie dotyczące kotów. Udało im się doliczyć aż 276 różnych kocich min!
"Nasze badanie pokazuje, że komunikacja kotów jest bardziej złożona, niż wcześniej zakładano" powiedziała CNN współautorka badania Brittany Florkiewicz, psycholog ewolucyjna z Lyon College w Arkansas.
Florkiewicz dodała, że ich odkrycie to dowód na to, iż udomowienie kotów miało znaczący wpływ na rozwój ich mimiki.
Naukowczyni wyjaśniła, że domowe koty są w większości przypadków bardziej tolerancyjne społecznie niż koty dzikie. Powodem jest prawdopodobnie obcowanie z ludźmi, którzy rozmawiają z nimi, nawołują, przytulają i prezentują im całą paletę min.
Lauren Scott, studentka medycyny z University of Kansas Medical Center i główna autorka badania sfilmowała w kawiarni 53 koty. Zgromadziła 194 minuty materiału wideo, na którym znalazło się 186 interakcji. W kawiarni przebywały dorosłe koty domowe, krótkowłose i obu płci. Wszystkie były wykastrowane lub wysterylizowane.
Brittany Florkiewicz i Lauren Scott oceniły różnice w kociej ekspresji za pomocą systemu kodowania zaprojektowanego specjalnie dla kotów. To tzw. Cat Facial Action Coding System, z pomocą którego przyjrzały się liczbie i rodzajom ruchów mięśni pyszczków. Co ważne, ruchy mięśni związane z procesami biologicznymi, takimi jak oddychanie i ziewanie, nie zostały uwzględnione w badaniu. Badanie wykazało, że 45,7 procent zakodowanych wyrazów twarzy miało charakter przyjazny, a 37 procent - agresywny.
Choć autorki badania spodziewały się, że kocia mimika może być bardzo bogata, to wynik badania mocno je zaskoczył. Kobiety wyodrębniły bowiem aż 270 różnych kocich min! Potwierdziły też, że przyjaźnie nastawiony kot charakterystycznie porusza uszami i wąsami, jednocześnie mrużąc oczy. Koty agresywne i szykujące się do ataku mają zwężone źrenice, uszy położone płasko przy głowie i mocno się oblizują. Takie zachowania mogą też być objawem stresu.
Badaczki planują wciąż rozszerzać zakres badań o koty mieszkające w innych miejscach, na przykład w dzikich koloniach.

Zobacz również: Twój kot robi tak w nocy? Sprawdź, co to może oznaczać
Czasem wystarczy drobna obserwacja, by odkryć, co naprawdę chce ci powiedzieć twój kot lub pies. Poznaj zachowania, które zdradzają jego nastrój i potrzeby. Zobacz na styl.interia.pl/zwierzęta









