Czy pies może poprawić zdrowie? Naukowcy i trener personalny o korzyściach z życia z psem
Regularne spacery, spontaniczna aktywność fizyczna, większa motywacja do ruchu i korzyści dla zdrowia psychicznego - coraz więcej badań naukowych pokazuje, że posiadanie psa może realnie wpływać na styl życia człowieka. Właściciele psów są statystycznie bardziej aktywni, częściej spełniają zalecenia dotyczące ruchu i mogą korzystać z szeregu zdrowotnych korzyści. O tym, jak wygląda to w praktyce, opowiada także w rozmowie z Interią trener personalny Przemysław Michalak ze studia Dobry Ruch w Słupsku, który sam aktywnie uczestniczy w opiece nad psem.

Pies jako naturalny motywator do ruchu. Partner treningowy idealny
Z punktu widzenia nauki życie ze zwierzęciem, szczególnie z psem, może być ważnym czynnikiem wpływającym na styl życia człowieka. Badania z ostatnich lat wskazują, że relacja człowiek-zwierzę może przekładać się na zdrowie fizyczne, psychiczne, a nawet długowieczność.
Jednym z najważniejszych mechanizmów jest zwiększenie poziomu codziennej aktywności fizycznej. Psy wymagają regularnych spacerów, co sprawia, że właściciele w naturalny sposób częściej wychodzą z domu i więcej się ruszają.
Zobacz również:
Jak podkreśla trener personalny Przemysław Michalak, sama odpowiedzialność za zwierzę może zmieniać nawyki ruchowe człowieka.
- Niewątpliwie samo posiadanie psa tworzy odpowiedzialność w postaci tego, że psa trzeba wyprowadzać. Trzeba poświęcić czas na spacer, a to automatycznie generuje spontaniczną aktywność fizyczną - mówi Przemysław Michalak w rozmowie z Interią.
W praktyce oznacza to, że ruch przestaje być wyłącznie zaplanowanym treningiem. Staje się elementem codzienności.
Badania pokazują, że właściciele psów ruszają się więcej

Potwierdzają to wyniki badań naukowych. W artykule opublikowanym w 2025 roku w czasopiśmie "Journal of Korean Physical Therapy" przeanalizowano dane 156 dorosłych właścicieli psów i kotów. Celem badania było sprawdzenie, czy rodzaj zwierzęcia domowego ma wpływ na poziom aktywności fizycznej właścicieli.
Wyniki były jednoznaczne: właściciele psów wykazywali wyraźnie wyższy poziom aktywności niż właściciele kotów.
Średni tygodniowy czas spacerów wśród właścicieli psów wynosił ponad 333 minuty, podczas gdy w przypadku właścicieli kotów było to około 232 minuty. Co więcej, prawie trzy czwarte właścicieli psów spełniało rekomendację co najmniej 150 minut aktywności tygodniowo.
Analiza statystyczna wykazała również, że posiadanie psa zwiększało prawdopodobieństwo wyższego poziomu aktywności fizycznej niemal trzykrotnie.
Z perspektywy trenera personalnego taki efekt nie jest zaskoczeniem.
- Wielu ludzi ma problem z osiągnięciem nawet ośmiu czy dziesięciu tysięcy kroków dziennie. Praca siedząca często kończy się wynikiem rzędu pięciu tysięcy. Spacery z psem potrafią bardzo łatwo podnieść te wartości, o ile oczywiście opiekun podchodzi poważne do opieki nad psem i nie zaniedbuje jego potrzeb związanych z ruchem - tłumaczy Michalak.
W świecie treningu coraz częściej mówi się o tzw. spontanicznej aktywności fizycznej, czyli ruchu, który nie jest zaplanowanym treningiem, ale pojawia się w codziennych sytuacjach. To właśnie ona może mieć ogromne znaczenie dla zdrowia.
Spacer z psem jest jej klasycznym przykładem.
To nie jest aktywność zaplanowana z myślą o sporcie. To coś, co robimy przy okazji, ale regularnie. I właśnie taka spontaniczna aktywność jest dla organizmu bardzo cenna.
Regularne wychodzenie z domu ma również znaczenie dla układu ruchu. Współczesny styl życia sprzyja długotrwałemu siedzeniu, co zwiększa ryzyko bólu kręgosłupa i napięć mięśniowych.
- Nasz kręgosłup bardzo lubi ruch i zmienność pozycji. Kiedy spacerujemy z psem, co kilka godzin przerywamy siedzenie. Pojawia się chodzenie, skręty tułowia, wchodzenie po schodach czy nawet drobne ruchy związane z prowadzeniem psa na smyczy - podkreśla Przemysław Michalak.
Zabawa z psem jako trening całego ciała

Aktywność z psem nie ogranicza się wyłącznie do spacerów. Dużą rolę odgrywa również zabawa, która często angażuje całe ciało, a dla zwierzęcia jest niezwykle ważną, rozwijającą częścią jego życia.
Z kolei w trakcie zabawy człowiek wykonuje wiele ruchów, które rzadko pojawiają się w codziennym życiu - schylanie się, skręty, zmiany kierunku czy ruchy w różnych płaszczyznach.
- Schylanie się, podnoszenie czegoś z ziemi, poruszanie się w bok, zmiana kierunku. Tego wszystkiego często brakuje nam w codziennym życiu, a zabawa z psem właśnie takich ruchów nam dostarcza - zauważa trener.
Niektóre aktywności mogą nawet przypominać ćwiczenia znane z treningu siłowego.
- Jeśli przeciągamy się z psem zabawką, to w gruncie rzeczy wykonujemy bardzo podobny ruch do ćwiczeń na wyciągu w siłowni. Różnica polega na tym, że opór jest dynamiczny i zmienny, co może być świetnym urozmaiceniem dla organizmu - dodaje.
Czy pies może pomóc w walce z chorobami? Na co dzień nie zwracamy na to uwagi

Regularna aktywność fizyczna ma ogromne znaczenie w profilaktyce wielu chorób cywilizacyjnych. Dotyczy to między innymi otyłości, chorób sercowo-naczyniowych czy cukrzycy.
Badania analizujące wpływ zwierząt na zdrowie wskazują, że właściciele psów częściej spełniają zalecenia dotyczące ruchu, a sama aktywność może zmniejszać ryzyko nadwagi. W niektórych analizach osoby nieposiadające psa miały nawet niemal dwukrotnie większe ryzyko nadwagi.
Z punktu widzenia fizjologii ruch wpływa między innymi na gospodarkę cukrową organizmu.
Podczas wysiłku fizycznego dochodzi do zwiększonego wychwytu glukozy przez mięśnie, częściowo niezależnie od działania insuliny. Dzięki temu aktywność fizyczna poprawia wrażliwość tkanek na insulinę i pomaga w kontroli glikemii u osób z insulinoopornością i cukrzycą.
Zabawa z psem czy dynamiczne spacery mogą więc stanowić wartościowe uzupełnienie codziennej aktywności.
Zwierzę jako wsparcie psychiczne. Inna, równie ważna strona zdrowia człowieka

Korzyści z życia z psem nie ograniczają się jednak wyłącznie do ruchu. Wiele badań wskazuje, że kontakt ze zwierzęciem może obniżać poziom stresu i poprawiać samopoczucie. Oczywiście, to nie powinno być powodem podjęcia decyzji o adopcji, czy kupnie psa, a jedynie naturalną korzyścią, jaka może płynąć z takiej relacji. Zwierzę nie powinno być traktowane jako narzędzie do poprawienia dobrostanu człowieka, lecz jako przyjaciel, z relacji z którym możemy czerpać przy okazji takie korzyści.
Nauka pokazuje, że interakcja z psem może stymulować wydzielanie hormonów takich jak oksytocyna czy dopamina, które odpowiadają za poczucie relaksu i budowanie więzi. Badania sugerują także, że obecność zwierzęcia może obniżać tętno i ciśnienie krwi.
Z perspektywy codzienności ważna jest także sama możliwość oderwania się od pracy i technologii.
- Spacer z psem pozwala na chwilę wyłączyć telefon i inne rozpraszacze. Człowiek skupia się na spacerze, na otoczeniu, na obserwacji psa. To daje pewnego rodzaju wyciszenie - mówi trener.
Dla wielu osób pies może stać się pierwszym krokiem do większej aktywności fizycznej. Osoby, które wcześniej nie uprawiały sportu, zaczynają od spacerów, a z czasem mogą odkrywać inne formy ruchu.
- Jeśli ktoś zrobi dłuższy spacer i poczuje się po nim dobrze, może pojawić się motywacja do większej aktywności, np. do biegania. Motywacją też może być dla takiej osoby obserwacja redukcji wagi dzięki spacerom z psem. A jeśli taki spacer okaże się męczący, to też bywa sygnałem, że warto popracować nad kondycją - mówi Przemysław Michalak.
W obu przypadkach ruch zaczyna odgrywać większą rolę w codziennym życiu.
Choć pies nie zastąpi treningu ani opieki medycznej, coraz więcej badań wskazuje, że może być ważnym elementem zdrowego stylu życia. Regularne spacery, spontaniczna aktywność, kontakt z naturą i pozytywny wpływ na psychikę sprawiają, że relacja człowieka z psem może mieć realne znaczenie dla zdrowia.
Jak pokazują zarówno wyniki badań naukowych, jak i doświadczenia trenerów, pies bywa jednym z najbardziej konsekwentnych "motywatorów" do ruchu, jeżeli tylko opiekun psa nie postanowi zawęzić tej aktywności do 10-minutowego spaceru wokół bloku. Tu podjęcie pierwszego kroku do takiej aktywności zawsze będzie finalnie zależało od człowieka.
- Czasem trudno znaleźć czas na aktywność dla samego siebie. Ale kiedy w grę wchodzi odpowiedzialność za psa, wychodzimy na spacer nawet wtedy, gdy nam się nie chce. I często okazuje się, że to był dokładnie ten ruch, którego organizm naprawdę potrzebował. Powinniśmy być naprawdę wdzięczni naszym psom za taką dawkę codziennej motywacji - podsumowuje Przemysław Michalak.
***
Źródła:
- Koreańskie Towarzystwo Fizjoterapii, "Aktywność fizyczna i korzyści zdrowotne wynikające z interakcji człowiek-zwierzę: skupienie się na posiadaniu psa", 2025.
- Human Animal Bond Research Institute, "Związek między posiadaniem zwierzęcia domowego a długowiecznością", 2020.
- Catarina F, Martins, Jorge P. Soares, António Cortinhas, Luís Silva, Luís Cardoso, Maria A. Pires, Maria P. Mota, "Wpływ zwierząt domowych na codzienną aktywność fizyczną i zdrowie psychiczne ludzi: metaanaliza", 2023.









