Jeden to rasowy kot, drugi pospolity mruczek. Ten błąd Polacy popełniają od dawna
Czy kot europejski i dachowiec to to samo zwierzę? Odpowiedź wielu może zaskoczyć, bo okazuje się, że nie. Czy to oznacza, że w wielu polskich domach mruczą rasowe koty, a wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy?

Dachowiec i kot europejski to nie to samo?
Zdawać by się mogło, że dachowce i koty europejskie to dokładnie to samo. Wiele osób od dawna używa tych określeń zamiennie by opisać najbardziej pospolity, najczęściej widywany w domach i na ulicach rodzaj kota. Czy jednak na pewno te dwie nazwy są tożsame? Agnieszka Domosławska postanowiła rozprawić się z tym mitem. Hoduje rasowe koty maine coon, zebrała imponującą liczbę kilku tysięcy obserwujących zarówno na swoim facebookowym profilu jak i na Instagramowym koncie @koty_u_agnieszki. Jej post o różnicach pomiędzy dachowcem a kotem europejskim odbił się szerokim echem wśród internautów i w mgnieniu oka zgromadził ponad tysiąc polubień i niemal tysiąc komentarzy. Na czym więc polega różnica?
Wyglądają podobnie, ale jeden jest rasowy

Agnieszka wyróżniła konkretne różnice pomiędzy dachowcem a kotem europejskim.
„Dachowiec” to potoczne, nieformalne określenie kota nierasowego, zwykle bez udokumentowanego pochodzenia, nie tylko wolno żyjącego lub wychodzącego, ale po prostu o nieustalonej i losowej puli genetycznej
Natomiast kot europejski to pełnoprawna rasa posiadająca standardy, uznana przez federacje oraz wymagająca rodowodu. Choć niewprawne oko może na początku nie zauważać różnicy w samym wyglądzie kota, rodowód rozwiewa wszelkie wątpliwości. Właścicielka maine coone'ów wskazuje, że "nie każdy kot "wyglądający zwyczajnie" jest europejskim krótkowłosym. Tak samo zresztą jak nie każdy duży, długowłosy kot jest maine coonem".
Na koniec swojego wpisu Agnieszka wskazała utrwalony przez lata błąd językowy, przez który utrwaliło się w naszym kraju przekonanie, że każdy "pospolicie wyglądający" kot jest kotem europejskim, zaś "dachowiec" wskazuje styl życia - zwykle kot bezdomny lub wychodzący, a nie jest to zgodnie z prawdą.
Zmiana nazewnictwa może rozwiązać problem

Dzień po swoim wpisie na temat dachowców i kotów europejskich, Agnieszka Domosławska podziękowała za ciekawą dyskusję, mnóstwo komentarzy ze wspaniałymi zdjęciami polskich dachowców i zaproponowała ciekawe rozwiązanie, które podsunęli jej obserwatorzy.
Rozwiązaniem byłoby być wprowadzenie określenia "kot domowy" zamiast "kot europejski" w dokumentach i narracji potocznej. Takie nazewnictwo jasno oddzielałoby gatunek od rasy i kończyło spór, czy dachowiec jest "rasowy"
Internauci mieli też swoje pomysły na nazwy inne niż "dachowiec". Wśród propozycji znalazły się zabawne: kanapowiec, działkowiec, rasa podsilnikowa i rasa najpiękniejsza.
A wy? Wiedzieliście, że dachowiec to nie to samo co kot europejski?
Źródło: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02jYKQpaUo9u1K1gEEd2ZLQ2RtdjUb9UkWzSD2q31zgoNZGoDZ2jQBMicyYLyuLA8Cl&id=100022953399084
Czasem wystarczy drobna obserwacja, by odkryć, co naprawdę chce ci powiedzieć twój kot lub pies. Poznaj zachowania, które zdradzają jego nastrój i potrzeby. Zobacz na styl.interia.pl/zwierzęta











