Niedźwiedź w centrum Przemyśla
Drapieżnik został zauważony na ulicach Przemyśla w późny, czwartkowy wieczór. Niedźwiedzia nagrano na wideo, a relacje szybko zaczęto umieszczać w mediach społecznościowych.
"To jest prawdziwe zgłoszenie! Służby już działają, ale proszę zachować ostrożność. W przypadku gdy zauważymy zwierzę proszę nie próbować się zbliżać i natychmiast powiadomić Straż Miejską (986) lub Policję (112)!" - napisał w mediach społecznościowych prezydent Przemyśla Wojciech Bakun.
Na tę chwilę nie ma oficjalnych informacji o odłowieniu niedźwiedzia.
Ile niedźwiedzi brunatnych występuje w Polsce?
Szacuje się, że w Polsce żyje ok. 100-120 niedźwiedzi brunatnych, z czego zdecydowana większość występuje w Bieszczadach. Z kolei po słowackiej i polskiej stronie Tatr, żyje ok. 70 niedźwiedzi brunatnych. Zwierzęta zazwyczaj stronią od kontaktu z człowiekiem i są raczej płochliwe.
"Absolutnie nie powinniśmy podchodzić do niedźwiedzia, nawet jeśli jest on młody, czy robić sobie z nim z bliska zdjęć. Należy spokojnie odejść, by zwierzę poczuło się bezpieczne" - powiedział w rozmowie z Interią Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Czytaj także: Tego nie rób w lesie. Możesz przypadkowo zwabić niedźwiedzia
Jak zachować się podczas spotkania z niedźwiedziem?
Niedźwiedź brunatny może być niebezpieczny, gdy zwierzę zostanie zaskoczone przez wędrujących turystów. W przypadku, gdy niedźwiedź nie jest świadomy naszej obecności, należy się powoli i spokojnie wycofać, gdy zwierzę nie patrzy na naszą stronę. Unikajmy krzyku, ponieważ w ten sposób możemy go zaskoczyć i sprowokować do ataku.
"Jeśli niedźwiedź już cię zauważył, zachowaj spokój i pozostań na swoim miejscu. Nie biegnij, to może sprowokować pogoń! Niedźwiedź stojąc na tylnych łapach, bada otoczenie, aby potwierdzić informacje dostarczone za pośrednictwem słuchu i węchu. Pokaż mu, że ma do czynienia z człowiekiem. Wyprostuj się, daj mu znać o swojej obecności, mówiąc niskim, stanowczym głosem i wolno wymachuj rękoma ponad głową. Wycofaj się powoli i ostrożnie drogą, którą przyszedłeś - nigdy nie uciekaj" - wskazuje serwis carpathianbear.pl.
Zobacz również: Od lat nie był tu widziany. Aż do teraz. Ostrzegają turystów










