Aktualizacja 21.08.2026 r.
"Nadleśnictwo Świdnica informuje, że po dokładnej weryfikacji materiału zdjęciowego i dostępnych informacji, wykonanej przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, nie potwierdziła się autentyczność opublikowanego przez Nadleśnictwo Świdnica zdjęcia pumy w okolicach Zagórza Śląskiego. Informacja Nadleśnictwa miała charakter prewencyjny i zamieszczona była w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów korzystających z lasu" - wskazano w komunikacie.
"Po publikacji artykułu otrzymaliśmy informację, że zdjęcie pumy, które miało dokumentować obecność zwierzęcia na terenie Leśnictwa Lutomia, zostało spreparowane. Autor fotografii przyznał, że przedstawiony obraz nie był autentyczny. (...) Publikując wcześniejszą informację kierowaliśmy się przede wszystkim troską o bezpieczeństwo osób korzystających z lasu. W sytuacjach, które mogą potencjalnie wiązać się z zagrożeniem dla ludzi, leśnicy i służby są zobowiązani do przekazywania informacji oraz zachowania ostrożności" - informują Lasy Państwowe.
Puma pod Świnicą zarejestrowana przez fotopułapkę
Nadleśnictwo Świdnica w mediach społecznościowych umieściło zdjęcie pumy, którą fotopułapka zarejestrowała 9 sierpnia br. Fotografia została udostępniona leśnikom przez Powiatowy Oddział Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy.
"Na chwilę obecną nie możemy podać konkretnej lokalizacji, mamy również przekazy z okolic Michałkowej, Zagórza Śląskiego" - poinformowano w komunikacie. Dodano również, że autentyczność fotografii potwierdził leśniczy odpowiedzialny za ten obszar.
Czytaj także: Szczur wygryzł dziurę w rurze przy WC. "Zabarykadowałam łazienkę na noc"
"Dla wielu z nas informacja ta początkowo brzmiała jak żart - brakowało bowiem zdjęcia lub nagrania potwierdzającego obecność tego niezwykłego drapieżnika. Teraz mamy jednak konkretny dowód" - tłumaczą leśnicy we wpisie na Facebooku.

Pięć dni temu Starostwo Powiatowe w Kłodzku informowało, że: "W związku z przekazaną przez Nadleśnictwo Zdroje niezweryfikowaną informacją o możliwej obecności nieokreślonego zwierzęcia z rodziny kotowatych w rejonie pomiędzy Szczytną a Polanicą-Zdrojem, prosimy mieszkańców oraz turystów o zachowanie ostrożności podczas przebywania na terenach leśnych i w ich bezpośrednim sąsiedztwie".
Zobacz również: "Koń nie jest terapeutą, jest towarzyszem". Psychoterapeutka Anna Rymar pokazuje inne oblicze pracy z końmi
Jerzy Zemlik, nadleśniczy świdnickich lasów w rozmowie z Radiem Wrocław powiedział, że: "Ta informacja została przekazana nam, leśnikom, z prośbą nie o to, żeby z tego robić jakąś tanią sensację turystyczną, tylko chodzi o to, żeby nasza informacja miała taki wymiar profilaktyki związanej z bezpieczeństwem. To są tysiące hektarów lasu. Puma nie jest gatunkiem, który trzyma się w jednym miejscu. Ona naprawdę cały czas przemieszcza się, migruje. W różnych miejscach była widziana. Na razie bazujemy na informacjach otrzymanych od innych osób".
Leśnicy apelują o ostrożność
W związku z potwierdzoną obserwacją leśnicy apelują do osób przebywających w lesie o zachowanie szczególnej ostrożności.
"Spotkanie z każdym dzikim zwierzęciem może być niebezpieczne, dlatego nie próbujmy się do niego zbliżać, fotografować ani podejmować samodzielnych działań. Jeśli zauważycie pumę - zachowajcie bezpieczną odległość i jak najszybciej zgłoście obserwację pod numerem 112" - dodano.
Warto wiedzieć: Pies wybiera kartę, a wróżka tłumaczy jego uczucia. Ten trend z Korei zaskakuje świat










