Spis treści:
- Jak działa chiński translator psiej i kociej mowy?
- Czy chiński tłumacz psiej i kociej mowy rzeczywiście działa?
- Co o translatorze zwierzęcej mowy sądzą naukowcy?
Jak działa chiński translator psiej i kociej mowy?
Chiński startup Meng Xiaoyi opracował urządzenie PettiChat służące do interpretowania dźwięków, emocji i zachowań psów i kotów. W tym celu niewielki sprzęt przypinany do obroży zwierzaka wyposażono w model sztucznej inteligencji, który według zapewnień producenta, został wytrenowany na próbie milionów dźwięków i zachowań pupili. Dzięki temu ma skutecznie tłumaczyć mowę zwierząt z dokładnością sięgającą 95 proc. Nic dziwnego, że w ciągu kilku dni, w przedsprzedaży, urządzenie zostało zakupione przez ponad 10 tys. osób. Cena to 799 juanów, czyli ok. 430 zł. Oficjalna premiera zwierzęcego translatora została zaplanowana na 30 maja.
Czy chiński tłumacz psiej i kociej mowy rzeczywiście działa?
Chińskie media w związku z ogromnym sukcesem startupu, który otrzymał też spore dofinansowanie od sponsorów, zwróciły uwagę na całkowity brak dowodów skuteczności translatora. Startup nie poinformował, w jakich warunkach testowano urządzenie ani nie udowodnił rzeczywistych liczby danych, na których testowano model AI. Sceptycyzm pokazali też w social mediach chińscy internauci, którzy nowy wynalazek określili mianem "testu ludzkiej inteligencji".

Co o translatorze zwierzęcej mowy sądzą naukowcy?
Naukowcy są jeszcze bardziej nieufni w stosunku do chińskiego wynalazku. Eksperci zajmujący się badaniem zachowań psów i kotów podkreślają, że dźwięki wydawane przez zwierzęta to tylko jeden z wielu elementów komunikacji. Równie ważna jest mowa ciała, czasem niezwykle subtelna i trudna do zauważenia nawet przez wieloletniego opiekuna psa czy kota. Trudno więc oczekiwać, że AI tak bezbłędnie zdefiniuje zachowanie pupila.
Co ciekawe, translator psiej mowy nie jest nowym odkryciem. Już kilka lat temu naukowcy z Uniwersytetu Michigan zaprezentowali wyniki badań nad wykorzystaniem AI do interpretowania psiego szczekania. Autorzy badania dowiedli jednak, że sztuczna inteligencja była w stanie w 70 proc. rozróżnić 4 podstawowe sytuacje, takie jak szczekanie oznaczające stres, agresję, nudę czy chęć zabawy.
Czasem wystarczy drobna obserwacja, by odkryć, co naprawdę chce ci powiedzieć twój kot lub pies. Poznaj zachowania, które zdradzają jego nastrój i potrzeby. Zobacz na styl.interia.pl/zwierzęta












