Reklama

Reklama

Mężczyzno ty draniu boski

Dla mężczyzn rady praktyczne.

Wiele z pań, drodzy panowie, marzy o rycerzu na białym koniu z nieskazitelną skórą i wypielęgnowanymi dłońmi. Tymczasem wśród męskiej części społeczeństwa pokutuje zabobon, że kosmetyki czy bywanie w salonach kosmetycznych to babskie fanaberie. Zupełnie niesłusznie. Kobiecie współczesnej nie wystarcza już powiedzenie babek, że 'mężczyzna wystarczy, że od diabła ładniejszy'. Drodzy panowie ruszajcie wiec do salonów kosmetycznych i do sklepów po kremy czy balsamy i to nie tylko te po goleniu.
Na szczęście firmy kosmetyczne zauważyły w Was chęć przemiany w rycerza na bialym koniu i zaczęły produkować kosmetyki wyłącznie dla mężczyzn. Na sklepowych półkach znajdziecie wiec produkty myjące, nawilżające, redukujące niedoskonałości skóry i przeciwzmarszczkowe, chociaż trzeba przyznać, że wielu z was ze zmarszczkami wygląda uroczo, ale jak to ze wszystkim, co za dużo to niezdrowo. Przy poważniejszych problemach skórnych np. trądzik warto wybrać się do kosmetyczki a w stanach naprawdę ostrych, do dermatologa. Mam nadzieję, że tą krótką refleksją zachęciłam chociaż kilku z was do zmiany wizerunku z jaskiniowca na rycerza.
To bardzo ważne dla nas kobiet i dla was także. Dobra prezencja to dobre samopoczucie. A jak jesteście pewni siebie to i pracę szybciej znajdziecie i milość, chociaż podobno uroda to nie wszystko, ale jakże pomaga przy pierwszym spojrzeniu, ( przecież w bajkach królewicz jest zawsze piękny a czarownik brzydki, ale kto by tam wierzył bajkom!). Kończąc życzę sukcesów w przemianie, no chyba, że ktoś kocha być jaskiniowcem.

Reklama

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje