Reklama

Reklama

Artysta czy jedynie glina?

 

Adwent... Co to jest za czas? Specjalnie wytyczone dni i godziny na długie snucie się po galeriach w poszukiwaniu najciekawszych prezentów, przeceny, czas powtórzenia sobie kolęd, odkurzenia baniek i nnych ozdób choinkowych? Adwent- oczekiwanie. Na co? Na kogo? Zauważam, że w dzisiejszym swiecie ludzie tak bardzo zapomnieli po co w ogóle istnieje taki czas, taki okres roku liturgicznego, tak, własnie liturgicznego. Wszyscy sie przygotowują, ale na co? Proste pytanie, ale czy równie prosta jest odpowiedź? Zapewne nie... Gdy zaczyna się grudzień, a w telewizji da się co trochę słyszeć słowa: "coraz blizej świeta...", we wszystkich budzi się coś w rodzaju nadziei. Nadziei na co? Czasem nawet nie jesteśmy świadomi co to za uczucie powoli kiełkuje w naszych sercach a dnia 25 grudnia wybucha pieknym kwiatem. Tylko szkoda, że tak szybko ten kwiat przekwita... Tak to już jest z ludzką naturą, mamy słomiany zapał, siedzi w nas tyle  niewypowiedzianych uczuć, pragnień, tyle chęci, ale na tym bardzo często się kończy. A gdyby tak każdy dotrzymał swoich noworocznych postanowień. Za piekne? Nie. Brakuje w nas chęci działania, tworzenia. Bądźmy w te święta artystami! Stwórzmy je i kształtujmy jak jakieś wielkie dzieło. Niech czas adwentu będzie taką pracą nad tymi zbliżającymi się świętami, niech będzie czasem tworzenia wielkiego dzieła. A może... może to nie ja mam być w tej bajce artystą,  może mam być jedynie, lub aż, gliną? Może to ja mam dać się formować, układac, może to nade mną ktoś musi popracować. Czyż nie po to właśnie jest adwent? Może tu właśnie tkwi błąd. Nie może każdy dla siebie być szefem. Mamy jednego Szefa. Czyż nie lepiej będzie gdy to On będzie Artystą, weźmie glinę naszych ser, duszy, sumień i zrobi z nas coś pieknego. A może to tutaj tkwi sedno tej naszej  nadziei. Może mamy nadzieję, że te święta, po raz kolejny, coś w nas zmienią, coś zmienią w naszym życiu, że temu malutkiemu Dzieciątku leżącemu w ubiogiej stajence uda się rozbić lód naszych serc i wlać w nie miłośc, pokój, ciepło...

Reklama

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy