Reklama

Reklama

Dlaczego płacze za kulisami?

Nie spodziewała się, że nowe wyzwanie będzie ją kosztowało tyle nerwów.

Nawet ci, którzy za nią nie przepadają, muszą przyznać, że jest profesjonalistką. Tak było i tym razem. Natasza Urbańska (34) w roli prowadzącej 13. edycję Tańca z gwiazdami miała naprawdę udany debiut. A kiedy już zaśpiewała i zatańczyła, nawet najwięksi malkontenci musieli uznać jej klasę.

Sama Natasza jest osobą szalenie ambitną. Do swojej pracy podchodzi bardzo krytycznie. Wychodzi z założenia, że zawsze może być lepiej. Tego nauczył ją mąż. A Janusz Józefowicz (52) nigdy nie jest zadowolony. Również tym razem nie wystawił Nataszy wysokiej oceny, co bardzo ją zabolało. Świadkowie twierdzą, że widzieli, jak w przerwach między swymi kolejnymi wejściami za kulisami ocierała ukradkiem łzy… A przecież udział pani Nataszy w tej edycji Tańca z gwiazdami w roli prowadzącej to był pomysł Janusza Józefowicza.

Reklama

Występ w tak popularnym show był częścią planu, który w jego zamyśle miał pomóc artystce w drodze na sam szczyt. Znany choreograf często powtarzał, że ludzie, którzy pracują u niego w teatrze, są tak wyszkoleni, że mogą wyjść na scenę w dowolnym miejscu świata i wstydu nie będzie, nawet w Nowym Jorku na Broadwayu. Natasza Urbańska też przeszła tę szkołę. Ostatnie kilkanaście lat nic innego nie robiła, tylko pracowała i doskonaliła warsztat taneczny i wokalny pod okiem swojego mistrza. Czasu nie zmarnowała. Wspaniale się rozwinęła.

Niedawno w Los Angeles na nagraniu teledysku w ramach projektu "Poland? Why not?" wzbudziła zachwyt Amerykanów. W żadnym wypadku nie zasługuje więc na miażdżącą krytykę wyrażaną w dodatku w mało wybredny sposób. Po 4 września w ich domu atmosfera na pewno jest napięta. Natasza, jak już nie raz bywało, zaciska zęby i mówi w duchu: zobaczysz, jeszcze ci udowodnię. Wielokrotnie słyszała od męża, że jest do niczego. Kiedyś może miał rację, ale teraz…

Ciekawe, jak długo pani Natasza to wytrzyma?

SK

Rewia 37/2011

Dowiedz się więcej na temat: Natasza Urbańska | Janusz Józefowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy