Reklama

Reklama

Oszukać świat przed ślubem

Już wszystko jest zaplanowane. Ale… pojawiły się nowe okoliczności, które mogą to zmienić.

Od dawna nie napisała nic na swojej stronie na Facebooku, nie zamieściła nowego wpisu na swoim prywatnym blogu. Takie zachowanie Katarzyny Zielińskiej (34) jest jednak usprawiedliwione. W życiu aktorki szykują się wielkie zmiany.

Po kilku latach pełnego namiętności związku z finansistą Wojciechem Domańskim, aktorka zdecydowała się na krok ku ich wspólnej przyszłości. Postanowiła, że nie będzie już dłużnej zwlekać z decyzją o ślubie. Z przyszłym mężem i swoją młodszą siostrą Karoliną intensywnie pracują nad organizacją romantycznej ceremonii. Wszystko ma być tak, jak wymarzyła sobie gwiazda: bajkowy ślub letnią porą, najlepiej w miesiącu z literką "r". Długa suknia prostego kroju, jedyna siostra w roli świadka...

Reklama

Jeśli wierzyć pogłoskom, zapadła decyzja, by sakramentalne: tak padło w tym roku, w pierwszy weekend sierpnia. Ceremonia ma odbyć się w Warszawie w śródmiejskim kościele. W przygotowanie uroczystości pani Katarzyna zaangażowała siostrę - druhnę, która kilka miesięcy temu opuściła Stary Sącz i zamieszkała w stolicy. Panie mogły więc w spokoju spędzać długie godziny na ustalaniu szczegółów ceremonii i wesela, które okazało się wielkim wyzwaniem.

Niełatwo bowiem będzie sprostać gustom gości państwa młodych, z których większa część to nieprzepadający za stołecznym tempem życia i nowoczesnością górale z okolic Limanowej. Ale nie to najbardziej spędza gwieździe sen z powiek. Aktorce bardzo zależało na tym, by jej ślub odbył się z dala od kamer i błysku fleszy, a świadkami jej zaślubin byli włącznie zaproszeni przez nią i narzeczonego goście. Niestety, informacje przedostały się do mediów... - To bardzo Kasię zdenerwowało. Wręcz wpadła w panikę. Zastanawia się, co teraz zrobić, jak wszystkich "nieproszonych gości" zmylić i wziąć ślub taki, jaki sobie z Wojtkiem wymarzyli - mówi nam jej znajoma.

Pani Katarzyna jest pod wrażeniem tego, jak po cichu udało się przełożyć ślub Annie Czartoryskiej (29) i Michałowi Niemczyckiemu. Para w ostatniej chwili zmieniła znaną już publicznie datę. Czyżby pani Katarzyna miała podobny pomysł? - Bardzo by chciała, ale nie jest to proste.

Sprawy zaszły za daleko, wiele rzeczy jest już ustalonych. Ala Kasia to uparta góralka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych - zapewnia nas jej znajoma. Czy aktorce uda się przechytrzyć wszystkich i zamiast ślubu z pompą na kilkaset gości mieć kameralną uroczystość? Przekonamy się o tym niebawem! 

IK

Świat & Ludzie
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Zielińska | ślub

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy