Reklama

Reklama

Silna dzięki miłości

Wyglądała olśniewająco! Goście zebrani 9 listopada w kawiarni "Kaprys" w stołecznej siedzibie TVP z podziwem i wzruszeniem przyglądali się, jak Monika Kuszyńska (30) odbiera statuetkę Przyjaciela Zaczarowanego Ptaszka.

Takie statuetki dostały osoby, które były zaangażowane w VI edycję Festiwalu Zaczarowanej Piosenki organizowaną latem przez Annę Dymną i jej Fundację Mimo Wszystko. Monika była wśród nich.

- To był pierwszy raz kiedy pojawiłam się po wypadku na scenie. Bałam się publicznie pokazać na wózku. Przeżyłam wtedy ogromny stres, ale z drugiej strony ten występ dał mi poczucie, że wciąż czuje się dobrze na scenie, że tęsknie za nią - mówi w rozmowie z "ŻnG" piosenkarka.

Ale takie emocje już na pewno za nią. W kawiarni "Kaprys" zachwycała - nowa fryzura, modne ciuchy. U jej boku był ukochany, muzyk, Kuba Raczyński, którego Monika zna od wielu lat, ale do roku są parą. Z nieznikającym z jej twarzy uśmiechem przyznała, że czuje się silna i szczęśliwa.

Reklama

Po wypadku samochodowym, któremu Monika uległa przed ponad czterema laty, wielu rzeczy musiała uczyć się od nowa. - Wszystko dookoła sprawiało problemy. A to nie było podjazdu, a to blat w kuchni był za wysoko, czy za wąskie przejście w pokoju - mówi jej bliska przyjaciółka.

Rodzina, przyjaciele i wielka miłość dodały jej sił

Monika jednak szukała w sobie siły, by z dnia na dzień ze wszystkim sobie radzić. I znalazła też wokół siebie ludzi, którzy okazali się prawdziwymi przyjaciółmi. Nie opiekowali się nią nadmiernie, na to by im nie pozwoliła. Po prostu mogła na nich liczyć, kiedy coś przekraczało jej możliwości. Namawiali do kolejnych, coraz odważniejszych kroków. I mogła liczyć na swoją siostrę, Martę, która niemal dzień w dzień zajmowała się Moniką ponad rok.

Dziś jest jej łatwiej. Odnalazła miłość, która motywuje ją również do powrotu na scenę. Jej wybranek, były saksofonista Varius Manx, a teraz zespołu Moniki, Kuba, okazał się wspaniałym przyjacielem. - Jakub jest niesamowity! Pełen pozytywnej energii, ciepła, zaraża wszystkich dookoła optymizmem. Monika długo się przed tym broniła, ale Kuba potrafił rozbroić ją swoją miłością - opowiada znajoma obojga.

Kuba pokazał Monice, że wózek nie musi być przeszkodą w wyjściu na imprezę, że ich wspólne spacery mogą być romantyczne, i że sama może spokojnie zrobić zakupy. - Mobilizował mnie: "Dlaczego miałabyś tego nie zrobić. Nie rozumiem" - wyjawia Monika w ostatnim wywiadzie dla magazynu "Pani". Pokazywał jej, że świat na wózku wcale nie musi się nagle skurczyć.

Teraz Monika przygotowuje materiał na nową płytę. To też zasługa Kuby i przyjaciół, tych starych i nowych, których spotkała na swojej drodze po wypadku. Jak choćby Beaty Bednarz, piosenkarki z którą Monika nagrała wspólnie piosenkę. "Nowa rodzę się" to utwór, którego tekst mówi o pięknej miłości, której właśnie artystka doświadcza. "Podniosłeś mnie, gdy brakło sił by dalej iść. Okryłeś mnie ciepłym płaszczem miłości swej" - te słowa jakże trafnie ukazują miłość Moniki i Kuby.

Wierzy, że jeszcze kiedyś będzie mogła chodzić

Monika nie poddaje się też swojej chorobie. Regularnie odwiedza rehabilitanta i wierzy, że medycyna poradzi sobie w końcu i z jej problemem, i że kiedyś będzie chodzić. Wierzy również, że będzie mogła zostać mamą, bo oboje z Kubą marzą o dziecku. - Wszyscy w to wierzymy - mówią jej znajomi.

RB

Życie na gorąco 46/2010

Życie na gorąco

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy