Reklama

Reklama

W ciemnej tonacji

Choć obie mają afrykańskie korzenie i podobne talenty, nie są przyjaciółkami. Rywalizują na każdym polu...

Choć są jeszcze młode - Patricia ma 22, a Ola 20 lat - z niejednego pieca chleb już jadły. Zaliczają wszystkie show w polskiej telewizji: "Jak oni śpiewają" (obie zajęły 3. miejsce), "Taniec z gwiazdami", a Szwed dodatkowo "Gwiazdy tańczą na lodzie" (1. miejsce) i "Fort Boyard". Ola karierę zaczęła w serialu "Rodzina zastępcza" - dziś występuje na deskach Teatru Polonia w spektaklu "Antoine". A znana z "Egzaminu z życia" i "Na Wspólnej" Kazadi w filmie "Święty interes" zagrała żonę... Piotra Adamczyka! Obie również świetnie śpiewają. Wygląda to wszystko tak, jakby uparcie ze sobą rywalizowały. Czyżby obawiały się, że w show-biznesie jest tylko jedno miejsce dla ciemnoskórej gwiazdki?

Reklama

Odmienna karnacja sprawiała im kłopoty już w dzieciństwie. - Czasem słyszałam uszczypliwe uwagi albo jakieś głupie przezwiska. Nie umiałam się przed nimi bronić, co najwyżej popłakałam sobie w kącie - wspomina Patricia. Ola radziła sobie z tym inaczej. Była chłopczycą i biła się z tymi, którzy sprawiali jej przykrość. Ale i ona uległa presji. - Kiedyś próbowałam wykąpać się w wybielaczu - opowiadała nam w wywiadzie. Często musiała sobie radzić sama, nie mogła liczyć na wsparcie obojga rodziców. - Rozwiedli się, jak byłam malutka, ojca praktycznie nie pamiętam. Mieszka w Nigerii i nie daje znaku życia. Nie wiem nawet jak wygląda - opowiadała z wyrzutem.

Patricia dorastała w pełnej i kochającej się rodzinie. Mogła zwierzyć się z kłopotów mamie lub ojcu, który do dziś jest dla niej ideałem mężczyzny. Broniła go jak lwica przed oskarżeniami tabloidów o malwersacje. Kogoś takiego jak on jeszcze nie udało się jej spotkać. Nie zagrzała miejsca ani przy boku Alberta Bachledy, ani obecnego partnera Anny Muchy Marcela Sory. Ola też nie znalazła swojego ideału. Maciej Duch, jej pierwszy poważny partner, Robert Stockinger czy Victor Borsuk nie zatrzymali jej przy sobie na dłużej. Co ciekawe, obie łączone były z tancerzem Żorą Koroljovem. Więc jednak rywalizacja na każdym polu?

Co dzieli je najbardziej? Chyba podejście do rozbieranych sesji. Ola stała się gwiazdą sierpniowego "Playboya", pozując do aktów. Po sesji była zachwycona, bardzo jej się ta zabawa i jej efekt spodobały. Wkrótce ma się rozebrać ponownie, tym razem w "CKMie". Inaczej widzi to Patricia. - Chciałabym najpierw pokazać, co potrafię, a nie co mam. Jakbym chciała zarabiać pokazywaniem cycków i krocza, to bym zaczęła od tego - mówi ostro. I może także z tego powodu nie są bliskimi przyjaciółkami...

Dowiedz się więcej na temat: Ola Szwed | Patricia Kazadi | gwiazdy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje