Reklama

Reklama

​Najbardziej nawiedzone miejsca w Polsce

Opuszczone domy, zamknięte szpitale i tajemnicze lasy. W Polsce wiele jest takich miejsc. Owiane legendą, budzą strach. Wiele osób wierzy, że nawiedzają je duchy lub straszą w nich demony. Przedstawiamy wam listę najstraszniejszych miejsc w Polsce.

Las Witkowice

Las położony na terenie niewielkiej wsi Witkowice dziś jest częścią Krakowa. To miejsce znane każdemu miłośnikowi mrocznych historii.

Legenda głosi, że wieś Witkowice została założona na terenie spalonej w XVIII wieku osady. Nie jest jasne, dlaczego wioskę podpalono. Choć legenda ma wiele wersji, jest w nich kilka powtarzających się wątków. Podpalenie miało być związane z tajemniczą grupą innowierców, która kilka lat wcześniej przyjechała do osady. W pobliskim lesie wybudowali kamienną świątynię i odprawiali tam modły. Miejsce pod wpływem ich czarnej magii miało zacząć się zmieniać. Mimo podpalenia osady, las już nigdy nie był taki jak wcześniej.

Reklama

W sieci można znaleźć informacje na temat tajemniczego incydentu, który miał miejsce w 2001 roku. Grupa studentów, mimo ostrzeżeń miejscowych, postanowiła odwiedzić mroczny las. To był ostatni raz, kiedy ktoś widział ich żywych.

Rodziny studentów zgłosiły zawiadomienie o zaginięciu. Policja miała opieszale podchodzić do sprawy. W końcu przyjaciele zaginionych wzięli sprawy w swoje ręce i postanowili przeszukać i sfotografować las. Ich uwagę przykuło odbijające się od obiektywu światło. Po wywołaniu zdjęć na jednej z klatek zobaczyli swoich przyjaciół. Natychmiast udali się na posterunek. Policja po obejrzeniu zdjęć zarekwirowała wszystkie dowody w sprawie i pouczyła studentów, by zapomnieli o tym, co ich spotkało. 

Choć trudno uwierzyć, że opisane wydarzenia naprawdę miały miejsce, wiele osób sądzi, że w tej miejskiej legendzie jest wiele prawdy...


Las Ruda-Popioły w Łodzi

Las położony w południowej części Łodzi to miejsce dla ludzi o mocnych nerwach. Położony na 65 hektarach kompleks kiedyś przyciągał turystów i letników z okolicznych miejscowości. Na jego terenie wybudowano wiele willi. Dawniej zachwycały pięknem i przepychem, dziś popadają w ruinę.

Obecnie las przyciąga z zupełnie innych powodów. Wokół miejsca powstało wiele legend, które mrożą krew w żyłach. Mieszkańcy opowiadają o uczniach szkoły podstawowej, którzy wybrali się tu na wycieczkę. Nigdy z niej nie wrócili. Miejscowi wierzą, że do dziś późną nocą słychać ich wołania o pomoc.

To nie są jedyne duchy, które mają nawiedzać rudzki las. Kolejna historia wiąże się z willą położoną na jego terenie. To w niej w czasie II wojny światowej zakwaterowano robotników budujących bunkry. Gdy agresorzy wycofywali się z polskich ziem, mieli wymordować wszystkich mieszkańców posiadłości. Ich duchy do dziś straszą wszystkich, którzy ośmielą się zakłócać ich spokój.

Ul. Herbsta 4

Aż trudno uwierzyć, że tyle dramatycznych historii wiąże się z tym jednym adresem. Blok przy ul. Herbsta 4 na warszawskim Ursynowie owiany jest złą sławą. Oddany w 1981 roku kompleks mieszkalny upodobał sobie podobno sam szatan. To on miał nakłaniać mieszkańców do tak ostatecznych kroków jak samobójstwa i morderstwa.

Długie kręte korytarze, zaciemnione klatki schodowe i podejrzani lokatorzy, którzy lubią tu urządzać libacje nie nastrajają pozytywnie. Jeśli wierzyć miejskiej legendzie, mieszkańcy tego bloku wielokrotnie popełniali samobójstwa. Przez lata mówiło się, że w jednym z mieszkań doszło do morderstwa, jednak te pogłoski zdementowała sama policja.

Choć od lat mówi się, że blok przy ul. Herbsta jest opętany, jego dzisiejsi mieszkańcy podchodzą do tego z dystansem. Żartują, że duchy nie są najbardziej uciążliwymi lokatorami z jakimi muszą się mierzyć.

Czarna Cerkiew w Chróścinie

Znajdująca się w województwie łódzkim cerkiew z XIX wieku dziś zachwyca swym wyglądem. Kilka lat temu świątynia przeszła kompleksowy remont i na pierwszy rzut oka nie ma w niej nic mrocznego.

Jednak tuż obok niej położony jest cmentarz. To na nim nocami można spotkać ducha małego chłopca. Ubrany w epokowe stroje ma zaczepiać przechodniów i wypytywać ich o swoich rodziców - właścicieli pobliskiego pałacu.

Według mieszkańców pewnego dnia chłopiec utopił się na bagnach. Został pochowany w pobliżu cerkwi, a lata później obok niego spoczęli rodzice. Przez wiele lat miejscowość cieszyła się spokojem. Duch chłopca zaczął nawiedzać okolice cerkwi po ekshumacji jego zwłok w latach 90’.

Zobacz także:

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje