Reklama

Reklama

Najmłodsze państwo świata przed widmem głodu

To będzie "najgłodniejszy rok" w historii Sudanu Południowego - nawet 8,5 mln osób może cierpieć na głód i niedożywienie. Od miesiąca lawinowo rosła też liczba przypadków COVID-19, z których większość zaliczono do szybko rozprzestrzeniającego się wariantu omikron.


  Polska Akcja Humanitarna apeluje o pilne wsparcie dla mieszkańców Sudanu Południowego, aby zwiększyć zakres pomocy w tym kraju.

 Problemy z dostępem do żywności w Sudanie Południowym trwają od początku istnienia tego najmłodszego państwa świata, jednak po 3 latach powodzi sytuacja stała się dramatyczna. W całym kraju ucierpiał blisko milion ludzi, a fala powodziowa zniszczyła 65 tys. ha pól uprawnych, zabijając także 800 tys. sztuk bydła i innych zwierząt hodowlanych. To prawdziwa katastrofa dla ogromnej części ludności.

Reklama

 - Bardzo szybko rosną ceny żywności, na czym najbardziej cierpią osoby, które powódź i przemoc zmusiła do ucieczki - mówi Karolina Suchecka z misji PAH w Sudanie Południowym. - Wiele z nich straciło dosłownie wszystko, nie mogą też wrócić do swoich domów.

 W całym kraju niedożywienie może dotknąć nawet 8,5 mln osób, jak pokazują wstępne szacunki organizacji międzynarodowych. Najpilniejsze są potrzeby najmłodszych, liczba dzieci, które przyjmowane są do szpitali w stanie skrajnego niedożywienia szybko rośnie. Sytuację dodatkowo pogarsza kolejna fala zachorowań na COVID-19, uderzająca w całą Afrykę Wschodnią. W Sudanie Południowym, państwie wielkości Francji, zaledwie 7 ośrodków zdrowia jest przygotowanych do leczenia pacjentów zakażonych koronawirusem, ale wielu osób nie stać na dotarcie do choćby jednego z nich.

 - W kraju, w którym w pełni zaszczepiono jedynie 1,5% ludności, pandemia może zebrać ogromne żniwo - ostrzega Helena Krajewska z PAH. - Mówimy przecież o ludziach, którzy już teraz są osłabieni przez głód, choroby przenoszone przez brudną wodę, brak bezpiecznego schronienia.

 Skutki pandemii, zmian klimatu i konfliktów zbrojnych widać na całym świecie. W tym roku pomocy humanitarnej będą potrzebować aż 274 mln osób, czyli ponad dwukrotnie więcej niż 4 lata temu. Organizacje pomocowe szykują się na bardzo trudny rok, jednocześnie mierząc się ze zmniejszonym finansowaniem.

 - Jako organizacja humanitarna jesteśmy gotowi, by wesprzeć tak dużą liczbę osób, jak to tylko możliwe - mówi Rafał Grzelewski z PAH. - W krajach, w których działamy, mamy wiedzę, infrastrukturę i pracowników, a są to miejsca największych kryzysów, jak Sudan Południowy, Jemen czy Somalia. To, czego nam brakuje do zwiększenia skali działań na świecie, to pieniądze.

  Wesprzyj działania PAH:

 - Wpłać poprzez oficjalną stronę PAH  lub przelewem na konto nr: 02 2490 0005 0000 4600 8316 8772 z dopiskiem "Pomagam z PAH"

Czytaj również:

Tam katastrofa klimatyczna już się zaczęła



   


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy