Sowiecka Piramida na norweskiej wyspie

Cała historia wydaje się być dość zawiła. Porzucona radziecka osada górnicza na jednej z wysp norweskiego archipelagu Svalbard zaczyna na nowo tętnić życiem. Ale zacznijmy od początku!

article cover
123RF/PICSEL

Sowiecka Piramida na norweskiej wyspie

Cała historia wydaje się być dość zawiła. Porzucona radziecka osada górnicza na jednej z wysp norweskiego archipelagu Svalbard zaczyna na nowo tętnić życiem. Ale zacznijmy od początku!

Piramida została założona na Spitsbergenie w 1910 przez Szwecję. Swoją nazwę zawdzięcza charakterystycznemu kształtowi pobliskiej góry. 123RF/PICSEL
Porzucone miasteczka, osady i budynki o różnym przeznaczeniu na całym świecie mają całą rzeszę amatorów, którzy uwielbiają odnajdywać, zwiedzać i fotografować tego typu miejsca. Czasami, ze względu na zainteresowanie, życie ponownie zostaje tchnięte w to, co wydawało się skazane na popadanie w ruinę.123RF/PICSEL
W czasach świetności osada liczyła 1000 mieszkańców (głównie z Ukrainy). Był tu teatr, biblioteka, pracownie artystyczne, kompleks sportowy i całodobowa kantyna. Nie zabrakło basenu i pomnika Lenina. 123RF/PICSEL
Ostatnią bryłkę węgla wydobyto tu w marcu 1998 roku, a ostatni mieszkaniec wyjechał w październiku tego samego roku.123RF/PICSEL
Od tego czasu Piramida stała się miastem-widmem, miejscem całkowicie opuszczonym, w którym pozostały liczne ślady dawnego życia. Niskie temperatury sprzyjały zachowaniu wszystkiego w nienaruszonym stanie.123RF/PICSEL
Podobnie stało się z tą górniczą osadą. Od 2012 roku zaczęła ona ponownie budzić zainteresowanie. Sprowadziło się tam co najmniej sześciu mieszkańców.123RF/PICSEL
W 2019 roku zorganizowano tam najbardziej wysunięty na północ festiwal filmowy. Pretekstem było stulecie kina radzieckiego. Kino zostało w pełni odrestaurowane i działa również po festiwalu (seanse organizowane są na zamówienie). 123RF/PICSEL
Właściciel osady nie zmienił się. Nadal należy ona do rosyjskiego przedsiębiorstwa wydobycia węgla Arktikugol. 123RF/PICSEL
Teraz celem przedsiębiorstwa jest przekształcenie tego miejsca w atrakcję turystyczną. Oprócz kina działa tam już również hotel.123RF/PICSEL
Zadanie nie jest proste. Choć miejsce budzi dość duże zainteresowanie, jest też niezwykle odległe i trudnodostępne.123RF/PICSEL
Piramidę można zwiedzać z przewodnikiem lub na własną rękę, ale w tym drugim wypadku nie wolno wchodzić do budynków nawet, jeśli są otwarte. 123RF/PICSEL
W 1927 Szwedzi sprzedali to miejsce Związkowi radzieckiemu. W kopalni węgla pracowali górnicy sprowadzeni tu z Dombasu.123RF/PICSEL
Niestety nie wszyscy zwiedzający stosują się do tych zaleceń. Włamania, akty wandalizmu i kradzieże są tam dosyć częste.123RF/PICSEL
Obecnie zatrudnionych jest tam 30 pracowników, którzy dbają o hotel, muzeum i sklep z pamiątkami, a także oprowadzają turystów.123RF/PICSEL
Infrastruktura turystyczna jest cały czas rozwijana, ale nie ma planów odrestaurowania, czy ponownego zasiedlenia całej osady.123RF/PICSEL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?