Reklama

Reklama

O tym miejscu krążą legendy. Teraz zobaczysz je na własne oczy

Choć Zamek Królewski na Wawelu kojarzy się z tradycją, wciąż są w nim zakamarki, które potrafią zaskoczyć. Jednym z nich jest kościół św. Gereona – jedna z najstarszych i najbardziej intrygujących budowli na wawelskim wzgórzu. Jego pozostałości zostaną udostępnione zwiedzającym już 30 lipca.

Transept oraz prezbiterium z chórem i kryptą - tylko tyle, i to we fragmentach, zostało z XI-wiecznego kościoła św. Gereona. Wystarczy jednak uruchomić wyobraźnię, by przekonać się, jak niezwykłą budowlą był on setki lat temu: trzy nawy o bazylikowym układzie, trzy apsydy, fasada z dwoma wieżami, empory, krypta wsparta na kolumnach.  Z budowli korzystali zamieszkujący Wawel władcy, a sama budowla, mimo, że niewielka, wpisywała się w programy cesarskich katedr, istniejących na najświetniejszych europejskich dworach.

Miejsce mocy

Pozostałości kościoła św. Gereona odkryto w 1914 roku.  - Pierwsze badania prowadził tu Zygmunt Hendel, ale za faktycznego odkrywcę i tego, który zaaranżował tę przestrzeń, uważa się prof. Adolfa Szyszko Bohusza. Kolejna seria prac archeologicznych odbyła się w latach 80. i 90. - tłumaczy Beata Kwiatkowska-Kopta z działu archeologii i rezerwatów Zamku Królewskiego na Wawelu.  - Przyjmujemy, że ten obiekt pełnił funkcje reprezentacyjnej, pałacowej kaplicy, a jej powstanie wiążemy z osobą Kazimierza Odnowiciela.

Reklama

Teraz to niezwykłe miejsce zostało udostępnione zwiedzającym w formie rezerwatu archeologicznego.  - Pozostałości budowli zostały uwidocznione. Przestrzeń uzyskała nowe oświetlenie, zaaranżowane w taki sposób, by ukazywało ono różne fazy historii tej budowli - tłumaczy dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu, Andrzej Betlej.  -  Przygotowaliśmy również film. Nie będzie to więc atrakcja tylko dla specjalistów, ale ekspozycja ciekawa dla każdego turysty, który dzięki wyobraźni będzie mógł cofnąć się aż do XI wieku

Kościół św. Gereona porusza wyobraźnię nie tylko historyków i miłośników architektury, ale też zwolenników zjawisk nadprzyrodzonych. To tutaj bowiem, zdaniem niektórych, znajduje się czakram, czyli miejsce (w tym wypadku kamień) emanujący tajemniczą energią.  Do tych teorii pracownicy Zamku podchodzą z dużym dystansem. Kwiatkowska - Kopta przyznaje jednak, że kościół św. Gereona jest punktem, w którym można poczuć coś wyjątkowego.  - Są na Wawelu miejsca, w których genius loci działa ze wzmożoną siłą. Rezerwaty archeologiczne to jedne z takich obszarów - mówi.

Odkryj Wawel na nowo

Rezerwat archeologiczny to nie jedyna "nowość" na Wawelu. Turyści, udając się do kościoła św. Gereona, będą musieli przeciąć dziedziniec Batorego, znajdujący się pomiędzy zachodnim skrzydłem zamku i katedrą. Ten niewielki plac, z którego rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków na Kraków, dotychczas również nie był udostępniany zwiedzającym.

Listę nowo otwartych atrakcji zamyka pomnik Tadeusza Kościuszki, a właściwie nie on sam tylko możliwość podejścia do jego stóp. Statuę, którą dotychczas podziwiało się ze sporej odległości - spod bramy Herbowej, teraz będzie można zobaczyć z bliska.  - Pomnik powstał z inicjatywy Towarzystwa im. Tadeusza Kościuszki, a wykonał go duet: Leonard Marconi i Antonii Popiel - tłumaczy Magdalena Młodawska z zespołu prasowego Zamku Królewskiego na Wawelu  - Niestety, rzeźba nie miała szczęścia. Pierwotnie miała stanąć na Rynku Głównym, później przechowywano ją na Podgórzu, aż wreszcie w latach 20. trafiła na Wawel, gdzie codziennie wita turystów wchodzących na wzgórze.

Oryginalny pomnik został zniszczony podczas II wojny światowej, a statua którą dziś można podziwiać na Wawelu to odlew z lat 60. Ofiarowali go mieszkańcy Drezna, jako zadośćuczynienie za wojenne straty.

Wszystkie wspomniane wyżej zabytkowe miejsca i obiekty składają się na nową, otwartą od 30 lipca trasę plenerową "Ogrody, Dziedzińce, Kościół św. Gereona". Poruszać się nią można w dziewięcioosobowych grupach, pod opieką przewodnika. 


Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL