Reklama

Reklama

Jak malowany

Spark to oszust idealny. Wygląda jak małe, wesołe autko, które dumny tatuś kupił na 18. urodziny córeczki. W przestronnym wnętrzu spokojnie zmieści się pięć osób, które nie będą miały problemu z wsiadaniem.

Bo choć Spark przypomina trzydrzwiowy samochód sportowy - tylne klamki są schowane - to ma pięcioro praktycznych drzwi. Ten najnowszy chevrolet to dobry wybór na miasto. Jest niewielki, ale funkcjonalny. Uwagę przyciąga wyrazisty design. Spark ma charakter i to od razu widać. Także we wnętrzu. Tablica przyrządów - jak w motocyklach - umieszczona jest na górze kolumny kierownicy. Podświetlana na niebiesko pasuje do jaskrawej karoserii. W sam raz na wiosnę, kiedy spark zadebiutuje na polskim rynku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy