Reklama

Reklama

"Brakuje ludziom wstydu". Kontrowersje wokół wpisu Ireny Kamińskiej-Radomskiej nie milkną

Irena Kamińska-Radomska, znana szerszej publiczności jako mentorka z "Projektu Lady" kilka dni temu postanowiła skomentować zdjęcie starszej kobiety w bieliźnie. "Brakuje ludziom wstydu" - napisała na Instgaramie lakonicznie specjalistka od savoir-vivre'u. To InstaStory wywołało burzę. Internauci oskarżyli Irenę Kamińską-Radomską o szerzenie body shamingu i zarzucili jej zaściankowość. Krytyka nie cichnie do dziś.

Irenę Kamińską-Radomską z pewnością kojarzą wszyscy miłośnicy programu  "Projekt Lady". To ekspertka, które o etykiecie i zasadach savoir-vivre'u wie wszystko.  Mentorka zdobyła popularność dzięki udziałowi w show TVN kilka lat temu. Dziś aktywnie działa w mediach społecznościowych, dzieląc się z internautami swoimi radami dotyczącymi tego, co wypada, a co nie.

Zalecenia Ireny Kamińskiej-Radomskiej już kilka razy wywołały w sieci głośną dyskusję. Mentorka "Projektu Lady" rok temu podczas wizyty w programie "Dzień dobry TVN" wyjawiła,  że mężczyźni niezależnie do pogody powinni nosić długie spodnie. "Nie wypada, żeby dorosły mężczyzna (...) chodził po ulicy w mieście w krótkich spodenkach. Jest to foux pas. Panowie narzekają na gorąco i pozwalają sobie na krótkie spodenki. Tak jakby ich charaktery nagle się osłabiły, bo nie są w stanie dla przyzwoitego wyglądu wytrzymać temperatur" - zaznaczyła ekspertka, jednocześnie zadziwiając tym wszystkich i wywołując medialną dyskusją.

Reklama

Mentorka z "Projektu Lady" grzmi. "Brakuje ludziom wstydu"

W czwartek Irena Kamińska-Radomska postanowiła skomentować pewną sesję zdjęciową. W relacji na Instagramie opublikowała zdjęcie dojrzałej kobiety, pozującej w samej bieliźnie. Pełna energii i roześmiana modelka oburzyła ekspertkę "Projektu Lady". "Ostatnio brakuje ludziom wstydu" - stwierdziła specjalistka od manier.

Lakoniczny, ale dosadny komentarz Ireny Kamińskiej-Radomskiej odbił się szerokim echem.  Internauci w komentarzach zaczęli zarzucać mentorce szerzenie body shamingu. Głos w sprawie postanowił zabrać również influencer Mateusz "Roobens" Ledwig. "Zobaczyłem to story i bardzo mocno nie zgodziłem się ze zdaniem Pani Ireny. Postanowiłem do niej napisać i w ciągu kilku sekund nawiązaliśmy bardzo ciekawą dyskusję. Zaproponowałem rozmowę na żywo. Uważam, że to ogromny wyraz samoakceptacji, a pani Irena ma zdanie odrębne" - napisał.

Zobacz również: Walka z otyłością czy fat shaming? "Niewinnego" wpisu ciąg dalszy

Irena Kamińska-Radomska idzie o krok dalej. "Żadna z kobiet nie powinna się rozbierać"

Rozmowa pod tytułem "Akceptacja ciała, czy ekshibicjonizm" rzeczywiście się odbyła. Irena Kamińska-Radomska w jej trakcie polemizowała ze zdaniem internetowego twórcy, Roobensa. Obie strony przedstawiały kolejno swoje argumenty, nie mogąc zgodzić się ze sobą właściwie w żadnej kwestii.

Mateusz Ledwig zawzięcie bronił rozebranej sesji zdjęciowej i modelki w starszym wieku. Influencer zaznaczył, że kobieta jest niezwykle radosna. Przyznał, że gdyby zobaczył w podobnej odsłonie mamę lub  babcię, byłby dumny.

Mimo licznych argumentów, opierających się na głównych założeniach ruchu body positive, mentorka "Projektu Lady" pozostała nieugięta. Poszła nawet o krok dalej i oświadczyła, że kobiety nie powinny rozbierać się przed obiektywem w ogóle.

Irena Kamińska-Radomska pokreśliła, że - według niej - promowanie kobiecej nagości sprawia, że panie traktowane są przedmiotowo. Granice zostają nieodwołalnie zaburzone.

Zobacz również: "Kiedyś nikt nie chciałby wyglądać tak, jak ja". Niezwykła metamorfoza Kasi Guzik

Dyskusja nie milknie. Internet nie ma litości. "Wstydu brakuje pani Radomskiej"

Kontrowersyjny post specjalistki od savoir-vivre'u postanowiła skomentować również Paulina Młynarska. Dziennikarce nie spodobało się to, ze mentorka negatywnie zareagowała na sesję zdjęciową dojrzałej kobiety - szczególnie, że nagości w sieci nie brakuje i o przykłady zdjęć bardziej obrazoburczych nie jest trudno.

"Irena Kamińska-Radomska, która jest "mentorką" w durnym do szpiku kości i szkodliwym społecznie programie "Projekt Lady" w TVN uważa, że oswajanie i afirmowanie prawdziwego, naturalnego, starego, pięknego kobiecego ciała to wstyd. Ta kobieta ma się wstydzić!" - napisała Młynarska. 

Sprawę postanowiła skomentować także Dorota Zawadzka, szerszej publiczności znana jako "Superniania". 

"Od dawna nie oglądam telewizji, nie znam więc nowych gwiazd. Dziś znalazłam komentarz do pewnej wypowiedzi pewnej pani z tv. Zajrzałam wiec na Instagram tej pani i kwiatki, które znalazłam najpierw mnie rozśmieszyły do łez a potem wystraszyły"  - zaznaczyła Zawadzka.         

Zobacz również: Ewa Chodakowska tłumaczy, czym według niej jest body positive. Mówi także o otyłości

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Irena Kamińska-Radomska | body shaming | body positive

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy