Reklama

Reklama

​Krakowski obwarzanek. Czego o nim nie wiemy?

Jak Zakopane, to oscypek, jak Kraków to oczywiście obwarzanek! Istnieją produkty, które wyjątkowo kojarzą nam się z danym miastem albo regionem - nie bez powodu. Zarówno ci, którzy w Krakowie mieszkają, jak i turyści zawsze kupują ten przysmak. Czego nie wiemy o obwarzanku i jakie są miejscowe tradycje z nim właśnie związane?

 

Szlachetna prostota

Nazwa tego produktu jest nieprzypadkowa. Obwarzanek przed pieczeniem gotowany jest we wrzątku. Obecny w "krakowskim menu" jest już od kilku wieków. Niektóre źródła podają, że początkowo obwarzanki były wypiekane wyłącznie w okresie wielkiego postu.

Z czasem jednak uległo to zmianie. Obecnie to popularny, wytrawny wypiek, którym można zajadać się "solo", ale też zrobić z niego przystawkę czy kanapkę. W wielu krakowskich restauracjach można go zamówić jako jeden z elementów śniadania.

Osobiście lubię samodzielnie pokusić się o przygotowanie porannego posiłku z tym produktem w roli głównej! Świeży obwarzanek, a do tego wystarczy masło albo twaróg i przykładowo - rzodkiewka. Oczywiście nie brakuje też tych, którzy zajadają się obwarzankiem z wędliną.

Reklama

Przygotowanie obwarzanka jest bardzo proste i jak wielu twierdzi opiera się właśnie na "szlachetnej prostocie". Zwykło się jednak mówić, że to właśnie najprostsze przepisy wymagają najwięcej precyzji oraz uwagi. Trudno się z tym nie zgodzić. Na jego smak wpływ ma przede wszystkim dobór odpowiednich składników.

Oryginalnie powstaje z połączenia mąki pszennej, tłuszczu, drożdży, soli, cukru oraz wody. Wypiekany musi być odpowiednio długo - tak, by skórka była chrupiąca, a środek miękki.

Obwarzanek w naszej kuchni. Jak go wykorzystać?

Tak, jak wspomniałam, obwarzanki można wykorzystywać na wiele różnych sposobów. Z powodzeniem zastąpicie nimi na przykład tradycyjne pieczywo. Kiedy goście przychodzą do mnie w odwiedziny, często kroję je i układam w koszyku zamiast kromek chleba. Najbardziej smakuje mi świeży, jeszcze ciepły obwarzanek przekrojony na pół i posmarowany masłem - niebo w gębie.

Co ciekawe, wypiek ten sprawdzi się też w przypadku potraw "na słodko". Można skomponować go z sezonowymi owocami. Muszę jednak przyznać, że to bardzo odważne połączenie, które nie każdemu przypadnie do gustu. 

Podobnie jednak, jak niektórzy uwielbiają chleb z masłem i truskawkami, tak innym smakuje solony obwarzanek z malinami czy jeżynami. Wszystko to kwestia gustu, a ja uważam, że na pewno warto spróbować. Chociażby dlatego, żeby upewnić się, że to nie nasz smak.

Historia obwarzanka i lokalne tradycje

Z biegiem lat, obwarzanek zyskał tak ogromną popularność, że Kraków doczekał się nawet "Żywego Muzeum Obwarzanka", o którym zrobiło się głośno w całym kraju!

Można tam dowiedzieć się wielu ciekawostek na jego temat, a nawet wziąć udział w warsztatach wyrabiania i wypiekania! Jest to atrakcyjne głównie dla najmłodszych zwiedzających, ale oczywiście nie tylko.

Warto też wspomnieć, że od 30 października 2010 roku krakowski obwarzanek został wpisany do rejestru jako Chronione Oznaczenie Geograficzne. Jak to wygląda w praktyce? Takim znakiem mogą być oznaczone tylko obwarzanki wypiekane w granicach administracyjnych Krakowa, powiatu krakowskiego oraz wielickiego. 

Przed pandemią organizowany był też Festiwal Obwarzanka na Placu Szczepańskim. Można było skosztować różnych smaków i rodzajów. Mam nadzieję, że niedługo znów będzie to możliwe, ponieważ zawsze przyciągało tłumy mieszkańców, jak i turystów. Obwarzanek to swojego rodzaju (jedna z wielu) wizytówek miasta.

Wypieki te są sprzedawane w wielu miejscach, a budki z nimi to nieodłączny element krajobrazu Krakowa. Wiecie, że niemal 99 proc. obwarzanków krakowskich sprzedawanych jest właśnie na tych "lokalnych wózkach"?

Można je zobaczyć nawet na starych pocztówkach. Pamiętam, jak jeszcze chodziłam do szkoły i razem z klasą jeździłam na wycieczki do Krakowa. Zawsze jako "pamiątkę" przywoziłam do domu właśnie obwarzanka kupionego na rynku. Obecnie chyba nikt, kto tutaj mieszka, nie wyobraża sobie, żeby od czasu do czasu w drodze do pracy nie kupić sobie tego przysmaku. Zwłaszcza, że sprawdzi się zarówno na śniadanie, lunch czy podwieczorek.

Obwarzanek dla polskich i zagranicznych turystów

Niektórzy z moich znajomych zza granicy mówili, że wypiek ten przypomina takie, jakie są sprzedawane w ich krajach. Kiedy jednak go skosztowali, błyskawicznie zmieniali zdanie. Smak jest nie do podrobienia!

Obwarzanki możemy zrobić samodzielnie w domu, jednak szczerze polecam (przynajmniej przed pierwszym wypiekiem), żeby spróbować tych tradycyjnych z Krakowa. Wiem, że nie każdy ma tutaj po drodze. Zapewniam jednak, że na miejscowych targach można dostać oryginalne wypieki. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom - wiele lokalnych wypieków "udaje" krakowskiego obwarzanka. Wyglądają podobnie, ale jeśli nie posiadają odpowiedniego atestu, niestety marne szanse, że to te tradycyjne.

Obecnie wiele firm zajmuje się też dostawą bezpośrednio z Krakowa. Warto z tego skorzystać, przynajmniej raz na jakiś czas. A kiedy pandemia odejdzie w niepamięć, koniecznie odwiedźcie obwarzankowe muzeum!

Zobacz także:





 


Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama