Reklama

Reklama

Joanna Racewicz w czerwonym kombinezonie. Fani: „Klasa, klasa, klasa”

Joanna Racewicz jest jedną z tych gwiazd, które regularnie mierzą się z hejtem. Dziennikarka wczoraj opublikowała na Instagramie nowy post. Wspomniała w nim przypadkowe spotkanie z dziewczynami z Polski, które miało miejsce w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. Zaznaczyła, co myśli o hejterach i „jaderach”, którzy nie dają jej spokoju. Internauci w komentarzach gratulują Racewicz mądrości i zwracają uwagę na jej piękny wygląd. „Klasa, klasa, klasa” – napisała jedna z fanek pod postem.

Joanna Racewicz jest aktywną użytkowniczką mediów społecznościowych. Za pośrednictwem Instagrama chętnie dzieli się z internautami swoimi przemyśleniami. Dziennikarka regularnie publikuje także zdjęcia - pokazuje, jak podróżuje i spędza wolny czas.

Niestety pod postami Joanny Racewicz można zauważyć zarówno pochlebne, jak i nieprzyjemne, obraźliwe komentarze. Niektórzy internauci - najczęściej anonimowo - zarzucają dziennikarce nadmierną ingerencję w wygląd i sztuczność. Racewicz doskonale wie, jak funkcjonują media społecznościowe i rzadko odpowiada heterom.

Reklama

Tym razem dziennikarka postanowiła zrobić wyjątek. Opublikowała zdjęcie wykonane w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. Pod postem opisała sytuację, która spotkała ją podczas zwiedzania. "Podchodzą do mnie dwie dziewczyny, uśmiechają się. 'Dzień dobry' - słyszę. 'Dzień dobry' - odpowiadam. 'Byłam pewna, że to pani'. Rozmawiamy chwilę o pogodzie, że nadspodziewana, jak na Londyn, o brexicie, że bez sensu i 'przez przypadek', oraz o Polsce, w której... no wiadomo. Jest też o hejcie i jadze, bo dziewczyny czytały i rozumieją. Jest przyjemnie, miło, bezkonfliktowo. Potrafimy" - zaznaczyła.

W dalszej części wpisu Racewicz przytoczyła krótką wymianę zdań:

"- Czy - jak ludzie podchodzą - to zdarza się, że mówią te straszne rzeczy z internetu?
- Ci akurat nie podchodzą. A jak nawet to są nadzwyczaj uprzejmi.
- Dziwne, że nie mają odwagi tak w oczy.
- Raczej normalne. Hejter i jader to tchórze. Ujadają tylko z ukrycia.
- No tak.
Kurtyna."

Na koniec dziennikarka zaznaczyła: "Takie Polaków w Londynie przy Darwinie rozmowy. Szkoda tylko, że nie zrobiłyśmy sobie zdjęcia". 

"Lady in red". Fani chwalą Joanna Racewicz

W komentarzach nie brakuje pochwał dla  Joanny Racewicz. "Pięknie to Pani napisała" - zaznaczyła jedna z internautek. I dodała wymownie: "Stop internetowym hejterom". 

Jednak nie tylko opis zdjęcia wzbudził zainteresowanie internautów. Obserwatorki dziennikarki zwróciły także uwagę na jej nienaganny wygląd. Pod postem posypały się komplementy. Wiele osób przyznało, że Joanna Racewicz w czerwonym kombinezonie prezentuje się olśniewająco. "Pani Asiu, wygląda Pani oszałamiająco. Jak zawsze elegancko. Podziwiam" - zaznaczyła jedna z fanek.

***
Zobacz również:


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Joanna Racewicz | kombinezony | kolor czerwony | hejt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy