Reklama

Reklama

Kuba Wojewódzki. Pomysł na majówkę

Prezenter zdecydował się na spędzenie wolnego czasu z dala od tłumu i zgiełku.

Czyżby Kuba Wojewódzki unikał tłumu podczas długiego weekendu? Okazuje się, że dziennikarz nie jest wymagający. Cień, spokój i wygodne siedzisko na tarasie w zupełności wystarczą, aby zrelaksować się po pracy. Do zestawu obowiązkowego fan szybkich samochodów dorzucił jeszcze książkę. Najwyraźniej lektura, którą czyta na tarasie okazała się wciągająca. 

Niektórzy mężczyźni przyprowadzają penisa do seksuologa tak, jak przyprowadza się psa do weterynarza. "Proszę, oto on. Niech pan go uzdrowi, a ja poczekam sobie na korytarzu"- czytamy w książce. Mamy nadzieję, że prezentera te problemy nie dotyczą.

Reklama

Zobacz także: 

Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: Kuba Wojewódzki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy