Reklama

Reklama

Marta Żmuda Trzebiatowska. Wraca do gry

Marzyła o macierzyństwie. Kiedy kilka miesięcy temu została szczęśliwą mamą była przekonana, że jest w stanie poświecić się opiece nad dzieckiem w stu procentach. Dziś wie, że musi znaleźć balans pomiędzy życiem rodzinnym, a zawodowym. Wierzy, że szczęśliwa mama jest w stanie dać dziecku znacznie więcej. Aktorce bez wątpienia siły dodaje scena i praca przed kamerą.

Marta Żmuda Trzebiatowska (33) i jej mąż Kamil Kula (28) kilka miesięcy temu zostali szczęśliwymi rodzicami. Początkowo aktorka deklarowała, że zamierza poświęcić się wychowywaniu dziecka. Jednak w domu wytrzymała... zaledwie trzy tygodnie. 


Na swoim profilu internetowym opublikowała zdjęcie z wymownym podpisem: 

- Powrót do pracy w piątek trzynastego?! Myślicie, że to dobry pomysł? Stęskniłam się! Na brak propozycji zawodowych pani Marta nie może narzekać. 

Jeszcze jesienią minionego roku dołączyła do obsady serialu "Na dobre i na złe". Co więcej, plan zdjęciowy i domowe obowiązki nie przeszkodziły jej w bywaniu na branżowych imprezach. 

Reklama

Trzeba przyznać, że na każdej z nich wyglądała znakomicie. Świetna figura, a na twarzy młodej mamy nie było najmniejszego śladu zmęczenia. 

- Marta wszystko sobie dokładnie poukładała. Dziecko jest grzeczne, a ona ma wsparcie rodziny. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, żeby znów pracowała na pełnych obrotach. Już niedługo będzie można ją ponownie zobaczyć na deskach warszawskiego Teatru Kwadrat - zdradza w rozmowie z nami znajomy aktorki.  

Pani Marta wiele razy podkreślała, że jest silną kobietą, która walczy o równouprawnienie. A skoro ona ma teraz tak dużo pracy, to czy to znaczy, że zmienianie pieluch zostawiła mężowi?



Zobacz także:

Rewia
Dowiedz się więcej na temat: Marta Żmuda Trzebiatowska | aktorka | Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy