Reklama

"Nie dajmy wkręcić się w fałszywą narrację, że po czterdziestce już się nic nie da!". Joanna Nowak o magii automasażu

Pogoń za młodością trwa już od wielu lat, a kobiety prześcigają się w testowaniu nowych sposobów czy zabiegów. A co, gdyby okazało się, że w zaciszu łazienki można spłycić zmarszczki i pobyć ze sobą, żeby ukochać się za to, jak wartościową jest się osobą? Takiego podejścia uczy właśnie Joanna Nowak (@zadbananaturalnie.masaz), która od wielu lat uczy, jak pokochać siebie na nowo.

Współczesne społeczeństwo, zarówno w Polsce, jak i na świecie, silnie promuje kult młodego piękna wśród kobiet. Media, kultura popularna oraz reklamy często idealizują młody i nieskazitelny wygląd, co wywiera ogromny wpływ na postrzeganie własnej urody przez kobiety. 

W związku z tym coraz więcej kobiet decyduje się na zabiegi medycyny estetycznej. Z danych wynika, że najczęściej panie zaczynają korzystać z takich usług już w wieku 25-30 lat, choć coraz częściej można zauważyć w gabinetach coraz młodsze klientki. Najpopularniejsze zabiegi to botoks, wypełniacze kwasu hialuronowego, peelingi chemiczne oraz laserowe zabiegi odmładzające. 

Reklama

Badania pokazują, że kobiety, które często poddają się zabiegom medycyny estetycznej, mogą odczuwać chwilową poprawę samopoczucia i pewności siebie. Jednak długoterminowo, jeśli te zabiegi wynikają z głębokiej nieakceptacji siebie, mogą one pogłębiać problemy z samooceną.  

O naturalnych sposobach zapobiegania sposobom starzenia, niebezpieczeństwach płynących z nieodpowiedzialnego korzystania z zabiegów medycyny estetycznej i “starzeniu się z godnością" opowiada Joanna Nowak (@zadbananaturalnie.masaz). 

***

Skąd się u ciebie wzięła pasja, czyli masaż twarzy i dbanie o siebie?

- 20 lat temu, czyli jak miałam 20 lat, schudłam 40 kg. Z tej przyczyny moje ciało nie wyglądało najlepiej, a zwłaszcza biust. I na jakimś zabiegu, kosmetyczka powiedziała mi, żebym masowała ten biust i robiła prysznice z zimnej wody. Bardzo mi to pomogło, więc stwierdziłam, że to samo zacznę robić z twarzą. I tak to się w sumie zaczęło. Potem wróciłam zza granicy i podjęłam decyzję, że chcę otworzyć swój salon, gdzie byłam odpowiedzialna za masaż. Chociaż w międzyczasie się to rozeszło, to 6 lat temu znowu wróciłam do masażu, tym razem tylko twarzy, i zaczęłam robić kolejne kursy oraz certyfikaty.

A jak sprawa ma się z Instagramem?

- Instagram jest krótką historią, bo prowadzę go dopiero od roku i powstał dlatego, że nasłucham się o tym, co moje klientki czy inne kobiety opowiadają na swój temat. Samo masowanie nie wystarczy, bo my - czterdziestolatki mamy tak niskie poczucie własnej wartości, że nie wierzymy, że możemy wyglądać dobrze i nawet nie chce nam się o to walczyć. W związku z tym połączyłam trochę ten automasaż z gadaniem o twarzy i o tym, po co w ogóle mamy się masować i dlaczego ta twarz jest taka ważna.

A nigdy nie przeszło ci przez myśl, żeby zrobić sobie po prostu jakiś zabieg medycyny estetycznej zamiast poświęcać czas i energię na masaż?

- Do tej pory w ogóle nie miałam takiej potrzeby, bo uważam, że wyglądam na tyle dobrze, że nie potrzebuję na razie takich środków - jak ja to nazywam - drastycznych. Ale jednocześnie nie zarzekam się rękami i nogami, że za kilka lat nie zacznę korzystać z jakichś zabiegów. Jednak nawet jeśli do tego dojdzie, to będzie to wspomagające do tego, co już robię, a nie będzie lokomotywą mojej pielęgnacji. Wszystko dlatego, że te zabiegi wcale nie są przeciwstarzeniowe.

No właśnie, bo wiele słyszy się o tym, że kobiety w pewnym wieku mogą wyglądać młodo tylko dzięki zabiegom...

- To jest bardzo krzywdzące i to dla kobiet w każdym wieku. Branża próbuje nam wmówić, że bez medycyny estetycznej jesteśmy zaniedbane. I rzeczywiście moje klientki czy kobiety, wśród których przebywam, mówią takie rzeczy i potwierdzają, że utożsamiamy medycynę estetyczną z byciem zadbaną. Zresztą jakoś w tamtym roku doświadczyłam tego na własnej skórze i kilka razy usłyszałam, że jak chcę być zadbana, to powinnam "coś ze sobą zrobić". Wygląda to trochę tak, że jak kończysz 35-40 lat, to z urzędu musisz iść i robić sobie zabiegi. Żyjemy w czasach instant i oczywistym jest, że takie metody zawsze będą szybsze, ale ja wychodzę z założenia, że trzeba dbać o siebie i swój organizm holistyczne. Tymczasem medycyna estetyczna skupia się jedynie na niwelowaniu zmarszczek, a nie zapobieganiu im. Pamiętajmy, że substancje, które sobie wstrzykujemy, unieruchamiają mięsień, czyli przeciwdziałają jego głównemu celowi, jakim jest ruch.

Mam wrażenie, że to uwielbienie do medycyny estetycznej wzięło się stąd, że automasaż i naturalne metody są po prostu bardzo czasochłonne, trzeba je wykonywać regularnie, a to zniechęca

- Oczywiście, że jest to czasochłonne. Ale to samo jak bieganie czy trening siłowy. Bo trochę wygląda to tak, jakbyśmy my - masażystki, zakrzywiały rzeczywistość i wmawiamy wszystkim wokół, że to jest szybkie, krótkie i przyjemne. Ale nie, to wymaga pracy nad sobą. Masaż wymaga systematyczności, dyscypliny, jakiejś wizji siebie. I to, co ja robię na swoim profilu, to takie "udomawianie" tego automasażu, żeby kobiety nie miały zakodowane w głowie, że muszą poświęcać na to godzinę czy półtorej dziennie. Ten masaż ma być krótki, ale musi być wykonywany regularnie, żeby dał rezultaty.

A co byś powiedziała kobietom, które boją się zacząć automasaż, bo nie wiedzą jak się za niego zabrać?

- Przede wszystkim radziłabym zacząć małymi krokami, po prostu na sucho ugniatać, przyciskać, przyszczypywać tę skórę - robić to instynktownie. Wystarczy parę ruchów przed nałożeniem kremu. Potem stopniowo można uczyć się innych ruchów. One są najczęściej bardzo proste i intuicyjne, tak jak mycie zębów. Bo taki powinien być masaż twarzy - oczywisty, nieskomplikowany.

A w jakim wieku najlepiej, żeby kobiety zaczęły taki automasaż, żeby był jak najbardziej efektywny?

- Według mnie najlepiej od razu, kiedy przyjdzie nam do głowy taka myśl, bo czym skorupka za młodu nasiąknie, tym lepiej. A mamy nas tego nie uczą, więc musimy zrobić to same. W ogóle chciałabym tutaj powiedzieć, że chyba pierwszy raz w naszej historii nadchodzi pokolenie młodych-starych kobiet, które nadużywają telefonu. Mam tutaj na myli pozycję, którą przyjmują, kiedy pochylają się nad ekranem pod niewłaściwym kątem. To będzie generowało zmarszczki w wieku, w którym nie powinny ich mieć. W związku z tym, te dziewczyny powinny już teraz nad tym pracować i sięgnąć po automasaż.

A propos młodych kobiet, to co sądzisz o takich, które sięgają po zabiegi odmładzające? Możemy w takiej sytuacji mówić o zapobieganiu procesowi starzenia się?

- Moim zdaniem nie jest to zapobieganie, z bardzo prostego względu, o którym powiedziałam już wcześniej. Stosując preparat, który blokuje działanie mięśnia sprawiamy, że nie pracuje on tak, jak powinien, unieruchamiamy go i tyle. Musimy zacząć podchodzić do twarzy bardziej na poważnie, bo teraz traktujemy ją po prostu jako rzecz, która się ma ładnie uśmiechać. A to przecież jest nasz główny narząd społeczny! Mięśnie powinny być cały czas żywe, ruchowe, powinny kurczyć i spełniać swoją funkcję.

Coś jeszcze robią młode dziewczyny, co cię martwi?

- Według mnie największym zagrożeniem jest to, że młode kobiety korzystają z tych usług w nie do końca odpowiednich miejscach. Zabiegi, o których tu mówimy powinny być drogie, ponieważ składniki sporo kosztują oraz osoby, które je wykonują szkolą się latami. Pamiętajmy, że to nie jest kwestia wbicia i przekazania preparatu. Lekarz patrzy też na nas - jak my się uśmiechamy, jak się martwimy, złościmy i na tej podstawie podejmuje decyzję, na jaką ingerencję może sobie pozwolić. A ja nieraz słyszę, jak dziewczyny chwalą się między sobą, że koleżanka koleżanki zrobiła im usta za grosze. To jest potężny problem, bo one nie są tego świadome, jak to powinno wyglądać i patrzą jedynie na niski koszt usługi.

Czy są jeszcze jakieś zagrożenia?

- Kolejnym problemem jest to, że dalej mamy bardzo małą świadomość medycyny estetycznej i traktujemy ją jak doraźne suplementy. Uważam, że można korzystać z zabiegów, ale trzeba być świadomym negatywnych skutków takiego działania. Bo pamiętajmy o tym, że twarzy nie zakryjemy, tak jak np. kolana, jeśli coś pójdzie nie tak. Trzeba więc naprawdę uważać i być odpowiedzialną.

Wydaje mi się, że ta popularność wynika z natychmiastowości tych zabiegów... A jak to jest z automasażem? Kiedy możemy zauważyć pierwsze efekty naszej pracy?

- Tak naprawdę to od razu po masażu można zobaczyć, że skora jest o wiele bardziej zaróżowiona, dotleniona, pulchna. Natomiast, jeśli robimy ten masaż regularnie, to pierwsze efekty można zauważyć już po 2 tygodniach masażu. Chciałabym też tutaj przypomnieć, że my już nie pozbędziemy się tych zmarszczek do zera. Nie oczekujmy, że całkowicie pozbędziemy się wszystkich zmarszczek w wieku 40 lat.

A czy są jeszcze inne pozytywne aspekty masaży twarzy poza modnym wyglądem?

- Sama uczę na sesjach online czy na Instagramie, że każda z nas ma w sobie coś pięknego, z czego może być dumna. Tymczasem, kiedy spotykamy się w grupie koleżanek, to - niezależenie od wieku - zaczynamy na siebie narzekać. W związku z tym chcę, aby kobiety traktowały ten czas przed lustrem jako dobry moment na pobycie ze sobą, zrelaksowanie się i docenienie samej siebie.

Dużo dzisiaj mówimy o ingerowaniu jakoś w wygląd w swojej twarzy i akceptacji siebie. A co sądzisz o stwierdzeniu "starzeć się z godnością"?

- Kiedy 6 lat temu byłam w ciąży i miałam dla siebie bardzo dużo czasu, to wciągnęłam się w oglądanie kanału TEDx na YouTube’ie i tam poznałam Ellen Langer oraz Marisa i Peer. Od momentu nie używam słowa "starzenie się". To te panie nauczyły mnie, że wszystko zależy od tego, jak myślimy. Bo zobacz - jeśli będziemy miały w głowie tylko to, że się starzejemy, to w ogóle nic będzie chciało nam się nic z tym robić, bo czas i tak mija. Tymczasem kobiety na zachodzie żyją długo i nawet mając 50-60 lat mogą otwierać biznesy oraz cieszyć się pełnią życia. Dlatego nie dajmy wkręcić się w fałszywą narrację, że po czterdziestce już się nic nie da, że po pięćdziesiątce już się nic nie da. Dojrzewamy, ale dbajmy o siebie cały czas, bo nasze ciało ma niesamowite możliwości regeneracji. Już sam uśmiech na twarzy odejmuje kilka lat!

Dziękuję, to piękne zakończenie naszej rozmowy. A czy chciałabym powiedzieć coś jeszcze?

- Chciałabym, żebyśmy pamiętały, o co walczymy. Nawet jeśli ktoś decyduje się na medycynę estetyczną, to żeby cały czas, stosował masaż twarzy i żeby to było naturalne. Wciąż bolą mnie pytania czy to działa, co to robi. A czy jak idziemy do drogerii, to pytamy czy jakiś krem na pewno spełni swoją rolę? No nie, a mimo to i tak go kupujemy. Tymczasem tutaj mamy naturalny sposób, który jest tak samo dobry, jak spacer czy trening, a wciąż tak strasznie o niego dopytujemy i wątpimy. Tymczasem tak jak spacer i trening działają, tak samo działa też i automasaż.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: medycyna estetyczna | pielęgnacja | pielęgnacja twarzy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama