Reklama

Reklama

Magia sukienki

Wspólnie z Dawidem Wolińskim przedstawiamy najmodniejsze kreacje na tegoroczny karnawał! Zobacz, jakie cuda zrobią z twoją sylwetką!

Triumf kobiecości

Czołowi projektanci: Prada, Dolce&Gabbana i Bottega Veneta lansują sukienki w stylu retro o linii litery A. Dopasowane w talii, rozkloszowane na biodrach, o długości midi lub krótsze. Ten krój jest doskonały zarówno dla pań o pełnych kształtach, jak i tych o drobniejszej budowie. Świetnie modeluje uda i biodra. Zwróćcie uwagę na spódnice obficie marszczone w talii - są lepsze dla dziewczyn o wąskich biodrach.

Gorset i koronka to dwa pomysły na seksapil w klimacie retro. Sukienki o linii A powinny mieć dopasowaną gorsetową górę i mocno podkreśloną talię. To warunek, by wyglądać seksownie jak Jessica Chastain (36) w sukience Dolce&Gabbana.

Reklama

Rozważna i romantyczna Dziewczęce kwiaty od Chanel to propozycja dla kobiet, które jak Diane Kruger (37) nie lubią być ostentacyjnie sexy. Brak ramiączek delikatnie poszerza ramiona, nadając sylwetce o szerszych biodrach bardzo korzystne proporcje.

Formy przestrzenne

Sukienki z marszczeniami, asymetrycznymi falbanami lub takie, w których tkanina układa się jak formy origami, są efektowne i doskonałe dla szczupłych kobiet o chłopięcej budowie modelek. Długonogie dziewczyny z wybiegu doskonale wyglądają w krótkich sukienkach w stylu lat 80., jakie lansuje Balmain. Często mają ramiona szersze od bioder, a tę dysproporcję zmniejszą kreacje z jednym rękawem lub asymetrycznie odsłoniętym ramieniem.

Drobne falbany, które układają się ze skosa ku środkowi, modelują biodra, ale uwaga na talię! Rosie Huntington-Whiteley  (26) doskonale się prezentuje w kreacji od Isabel Marant.

Maksimum elegancji

Niezależnie od panujących trendów, długa suknia zawsze będzie kojarzyła się z glamourem najwyższej klasy. Jeśli jest w jednym kolorze, wspaniale wydłuża sylwetkę i jest idealnym wyborem dla kobiet, które nie czują potrzeby odsłaniania nóg. W tym sezonie kreacje maxi mają jednak konkurencję. Są nią ołówkowe sukienki midi o długości do połowy łydki, lansowane m.in. przez Diora i Bottegę Venetę.

Ołówkowe sukienki w stylu lat 40. jak kreacja Diora, którą założyła Jessica Alba (32), są szyte z grubych materiałów świetnie dyscyplinujących sylwetkę. Ich długość wymaga zgrabnych kostek i smukłych łydek, ale świetnie zamaskuje masywne uda.

Minimalizm w wersji maxi - Lśniąca szmaragdowa kreacja od Marca Jacobsa zakrywa nogi Miley Cyrus (21), ale spektakularnie odsłania plecy. Podkoszulkowy dekolt przełamuje powagę długiej sukni, ale jest zarezerwowany dla małego biustu.

Figury geometryczne

Krótkie sukienki w kształcie trapezu oraz kreacje z asymetrycznymi wzorami czy drapowaniami w okolicach bioder i pasa to nie tylko efektowne wieczorowe trendy, ale sprytne sposoby, by ukryć drobne mankamenty sylwetki. Pamiętajcie, by dobrać odpowiednią bieliznę. Najlepiej modelującą. W tym sezonie powróciła moda na wytworne retro!

Fantazyjne wzory wysmuklą górną część sylwetki oraz biodra, jeśli linie będą zbiegały się do środka. Alicia Silverstone (37) przetestowała to rozwiązanie, wybierając trapezową sukienkę od Nicole Miller.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy