Reklama

Reklama

Jak rozpoznać psa, który jest zmuszany do walk? Wystartowała kampania Stop Walkom Psów

We wrześniu Komenda Miejska w Opolu poinformowała o zatrzymaniu 41-letniego mężczyzny, podejrzewanego o organizowanie walk psów. Proceder ten, choć nielegalny w świetle polskiego prawa, wciąż ma miejsce w naszym kraju. W przeszłości media informowały o podobnych zdarzeniach m.in. w Nowej Hucie, w okolicach Gniezna oraz Nowego Dworu Mazowieckiego. Tego rodzaju krwawe wydarzenia odbywają się jednak w pełnej tajemnicy, przez co rzadko dowiaduje się o nich opinia publiczna.

Walki psów to wyjątkowo okrutna forma znęcania się nad zwierzętami, w której dwa psy, poddane specjalnej tresurze i warunkowaniu, zmuszane są do starcia, ku uciesze widzów, często obstawiających ich wyniki w ramach zakładów hazardowych. Walka toczy się tak długo, aż jeden z psów nie będzie w stanie dalej jej kontynuować. 

Aby zatrzymać ten okrutny proceder, wystartowała ogólnopolska kampania Stop Walkom Psów. 

Wchodząc na stronę internetową: stopwalkompsow.pl można anonimowo zgłosić podejrzenie wykorzystywania zwierząt w nielegalnych walkach lub przekazać informacje na temat podejrzanych hodowli, w których psy mogą być do nich szkolone.

Reklama

Zgłaszane informacje po poddaniu ich weryfikacji zostaną przekazane organom ścigania i wyspecjalizowanym organizacjom pomocy zwierząt zajmującym się opieką nad krzywdzonymi psami.

Jak poznać, że pies może być zmuszany do walk?

Jest kilka wskazówek, których łączne spełnienie może świadczyć o tym, że pies jest wykorzystywany do walk: ma bardzo krótko obcięte lub pogryzione uszy i ogon, ma liczne rany oraz blizny na głowie, szyi, karku i łapach, ma zdeformowane dziąsła i połamane kły, jest trzymany na bardzo grubym i ciężkim łańcuchu, jest regularnie poddawany ćwiczeniom mającym zwiększyć siłę uścisku szczęki i wzmocnić mięśnie karku, jest bardzo agresywny w stosunku do innych psów.

- Walki psów oraz okrucieństwo wobec zwierząt, jakie się z nimi wiąże, nie mogą mieć miejsca we współczesnym społeczeństwie. Psy są powszechnie uznawane nie tylko za naszych towarzyszy, ale nawet za przyjaciół. Czy chcemy pozwalać na wyrządzanie im krzywdy? - pyta Magdalena Sienkiewicz, koordynatorka kampanii Stop Walkom Psów.

Organizatorzy kampanii zapewniają pełną anonimowość wszystkim osobom, które chciałyby się z nimi skontaktować.

Wszelkie pozyskane informacje zostaną potraktowane jako w pełni poufne. Wypełniając zamieszczony na stronie formularz, nie trzeba podawać własnych danych, ani adresu kontaktowego. 

Strona internetowa kampanii nie wykorzystuje ciasteczek śledzących ani żadnych innych technik służących do identyfikowania odwiedzających ją osób, zaś dane wprowadzane do formularza są szyfrowane przed ich wysłaniem z wykorzystaniem tego samego mechanizmu, z którego korzystają banki internetowe.

Przeczytaj także

Chiny: Ekipa dezynfekująca zabiła psa

Psy wiedzą, czy ktoś postępuje celowo, czy robi coś niechcący

materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: walki psów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje