Reklama

Reklama

Polskie prawykonanie "Adriano in Siria"

Prowadzona przez Jana Tomasza Adamusa, odnosząca międzynarodowe sukcesy Capella Cracoviensis wykona koncertową wersję opery seria Giovanniego Battisty Pergolesiego "Adriano in Siria" ("Hadrian w Syrii").

Specjalizującej się w wykonawstwie historycznym krakowskiej orkiestrze towarzyszyć będzie pierwszy garnitur światowej sławy solistów - wybitny, będący u szczytu możliwości kontratenor Franco Fagioli i doskonale znana pod Wawelem alcistka Romina Basso. Obok nich wystąpią także Artem Krutko, Juan Sancho, Dilyara Idrisova oraz Keri Fuge.

Polskie prawykonanie dzieła Neapolitańczyka odbędzie się 3 marca o 19:00 w Sali Teatralnej Centrum Kongresowego ICE Kraków.

Trzyaktowa opera trzecią z czterech oper seria Pergolesiego. Powstała w 1734 roku. "Adriano in Siria", podobnie jako pozostałe jego drammi per musica, przez dwa i pół stulecia tkwił w zapomnieniu, tytuł przyćmiły bowiem, prócz wspaniałego, pisanego niemal na łożu śmierci "Stabat Mater", opery komiczne i intermezza.

Reklama

Tymczasem kompozytor za życia był w muzycznym Neapolu postacią pierwszoplanową właśnie dzięki dziełom przeznaczonym na scenę. Dziś, kiedy jego dorobek przywracany jest współczesności, możemy się przekonać, że zapomnienie było całkowicie bezzasadne i docenić jego kompozytorski kunszt.

"Adriano in Siria" osnuł Neapolitańczyk na libretcie Pietra Metastasia, dokonał w nim jednak dalece idących zmian, by jak największe pole oddać będącemu wówczas u szczytu sławy kastratowi Caffarellemu. Tym samym z pierwszego planu znika tytułowy cesarz Hadrian i staje się ledwie pretekstem dla popisów Farnaspa, partyjskiego księcia zakochanego w pięknej Emirenie, córce króla Partów Osroy. Intryga się zagęści, gdy Emirena postanowi poślubić Hadriana, by ratować królestwo z rzymskiej niewoli, niemniej w kończącym operę chórze dwoje kochanków-protagonistów połączy miłosnym węzłem wzruszony cesarz.

Zaledwie 24-letni Pergolesi doskonale widział, jak zbudować całą akcję wokół najwspanialszego głosu Królestwa Neapolu. Już pierwsze wejście Farnaspa zwiastuje, że najbardziej błyskotliwe momenty partytury dedykowane będą właśnie jemu. Także dwa pierwsze akty wieńczą popisowe arie (kolejno "Lieto così tal volta" z koncertującym obojem oraz "Torbido il volto" z efektem echa), które kiedyś wykonywał Caffarelli, dziś zaś równie brawurowo wykonuje je Franco Fagioli. Tymczasem akt trzeci zamyka chór poprzedzony radosnym duetem, w którym zabłysnąć może nie tylko primo uomo, ale i jego partnerka.

Bilety: 40 do 120 zł.

 

Styl.pl/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje