Reklama

Reklama

Traktują mleko z piersi żon jak viagrę. Tanzańskie kobiety mają dość

Tanzańskie kobiety po latach katuszy poprosiły komisarza jednego z dystryktów o udzielnie im pomocy. Mają dosyć „karmienia” swoich partnerów piersią. Mężowie domagają się pokarmu, bo twierdzą, że dzięki niemu są bardziej zrelaksowani i dużo sprawniejsi seksualnie.

Rząd Tanzanii nakazał tamtejszym mężczyznom zaprzestania nietypowego rytuału, jakim jest ssanie mleka z piersi kobiety, która niedawno urodziła dziecko. Zwyczaj funkcjonuje w Afryce Wschodniej. Można spotkać się z nim nie tylko w Tanzanii,  ale również  w Kenii i Ugandzie. Oświadczenie komisarza dystryktu Handeni, Toba Nguvila, zostało opublikowane z okazji Światowego Tygodnia Karmienia Piersią.

Cierpią zarówno dzieci, jak i kobiety

Problem jest wyjątkowo poważny, z dwóch powodów. Po pierwsze ponad połowa mieszkańców Tanzanii żyje w skrajnym ubóstwie. 16 proc. dzieci poniżej 5. roku życia cierpi z powodu niedożywienia. Dorośli mężczyźni, domagając się "karmienia" pozbawiają pokarmu niemowlęta. Mleka matki nie wystarcza dla całej rodziny, a w konsekwencji dzieci są głodne.

Reklama

Ponadto rytuał ssania mleka niejednokrotnie wiąże się z przemocą, zwłaszcza w rejonach Ugandy. Agresywni mężczyźni domagają się "karmienia" na przykład wtedy, kiedy wracają do domu pod wpływem alkoholu. Kobiety nie mogą protestować, ponieważ są traktowane przedmiotowo. Ich sprzeciw nie zostaje wysłuchany. Mąż rzadko prosi żonę o zgodę na "karmienie". Zazwyczaj wymusza je siłą.

Naturalna viagra

Tanzańscy mężczyźni opierają się sprzeciwom, ponieważ widzą wiele korzyści ze spożywania mleka swoich żon. Nie przeszkadza im, że pożywienia brakuje dzieciom. Tłumaczą, że ssanie piersi znacznie poprawia ich sprawność seksualną. Kobiece mleko traktują więc jak naturalną viagrę oraz budulec masy mięśniowej. Zaznaczają, że rytuał pomaga im się odprężyć i zrelaksować, gdy wracają do domu.

Global Challenges Research Fund, ujawniło, że niektórzy mężczyźni spożywali kobiece mleko nawet codziennie. Według badań, nad którymi pieczę sprawowała organizacja, mężowie przez minimum godzinę ssali piersi żony, by dzięki temu poczuć się bardziej męsko, zyskać energię i poprawić sobie humor. Dopiero po nakarmieniu głowy rodziny, kobieta mogła zająć się dzieckiem. Niemowlętom zazwyczaj nie zostawało już wiele pożywienia.

Czytaj więcej:

Kourtney Kardashian zmieniła fryzurę. Już tak nie wygląda!

Agnieszka Włodarczyk w krótkiej sukience i muszkieterkach. Seksowna młoda mama!

Zobacz również: 


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Tanzania | prawa kobiet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy