Reklama

Reklama

Bajeczny Frombork

​Kiedy nad Zalew Wiślany przyjedziemy przez Żuławy, możemy doznać szoku. Po monotonnym i płaskim krajobrazie, pagórki Wysoczyzny Elbląskiej wydają się być niczym Beskidy, także porośnięte bukowym lasem. Wąskie szosy w pewnym momencie przypominają górskie serpentyny.

Na szczęście wiatr od morza (czy raczej od zalewu), przypomina, że jesteśmy na północnym skraju Polski. Pełno tu urozmaiconych ścieżek spacerowych, idealnych także do jazdy rowerem lub konno. Coraz częściej odkrywają to turyści, których w ten rejon przywiódł największy polski uczony Mikołaj Kopernik. Wprawdzie urodził się on w Toruniu, jednak swoje dzieło "O obrotach sfer niebieskich" napisał w czasie pobytu we Fromborku, w pierwszej połowie XVI wieku. 

Nie tylko dla Kopernika

Wieża Kopernika nie jest najokazalszą na Wzgórzu Katedralnym, ale jak się okazało, była idealnym miejscem do pracy twórczej. Przez lata sądzono, że to właśnie jego szczątki są pochowane w katedrze, ale miejsce było nieznane. 

Reklama

Do powtórnego pogrzebu astronoma doszło w 2010 roku, kiedy polscy naukowcy przy pomocy ekspertów kryminalistyki zidentyfikowali bezimienne trumny pochowane w katedrze. Jednak nawet bez Kopernika Frombork wart jest odwiedzin. Na miłośników ciał niebieskich czeka planetarium, w bezchmurne noce naukowcy opowiedzą o letnim niebie. 

Warto sprawdzać prognozę pogody. Za dnia przekonamy się o urodzie okolicy, wspinając się na Dzwonnicę. To stąd najlepiej widać fantastyczną panoramę okolicznych wzgórz i błękit Zalewu Wiślanego oraz czerwone dachówki katedry fromborskiej. 

>>> Zobacz na następnej stronie, czego nie wolno przegapić odwiedzając Frombork <<<

Wahadło Foucaulta

To kula na linie nazwana na cześć XIX-wiecznego francuskiego uczonego. Zwiedzając mamy dowód ruchu wirowego Ziemi. Przed wejściem na wieżę zaznaczamy miejsce ruchu wahadła. Po zejściu widzimy, że kula kołysze się w nieco innej płaszczyźnie. Im dłużej nam zejdzie na podziwianiu widoków, tym większa będzie różnica.

Koncerty organowe

W katedrze organiści w czasie koncertów nie są schowani na chórze, ale są wśród melomanów. Największym wydarzeniem muzycznym jest Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej odbywający się na przełomie lipca i sierpnia. Od maja do września odbywają się koncerty prezentujące nieprawdopodobne możliwości organów i doskonałej katedralnej akustyki. Oprócz poniedziałków, w niedzielę o godz. 13:00, a w inne dni nawet 3 razy dziennie. 

MP

Zobacz także:


Życie na gorąco

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy