Reklama

Reklama

Królestwo ptaków w dolinie Warty

Czy podmokłe łąki przy ujściu rzeki mogą być atrakcyjne dla turystów? Tak, bo tu można usłyszeć wyjątkowy ptasi koncert i podpatrzeć zwyczaje skrzydlatych wykonawców.

Przez cały rok ściągają nad Wartę uzbrojeni w lornetki i aparaty fotograficzne ornitolodzy z całej Europy. Tu, na terenie Parku Narodowego „Ujście Warty” żyje bowiem ponad 250 gatunków ptaków! Lubią to miejsce, wiele z nich zostaje tu na dłużej i zakłada gniazda.

Na liście stałych mieszkańców rozlewisk Warty figuruje m.in.: bączek, cyraneczka, mewa mała, kulik wielki, ohar, czyli kaczka norowa. To gatunki znajdujące się w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt (specjalnym rejestrze zagrożonych gatunków zwierząt żyjących na terenie naszego kraju).

Park Narodowy ,,Ujście Warty” jest najmłodszym w Polsce parkiem tej klasy

Położony w delcie ujścia Warty do Odry, obejmuje w swoich granicach bagna, moczary, rozlewiska. Ale nie obawiajmy się – jest tu bezpiecznie. Park można zwiedzać pieszo ścieżkami przyrodniczymi i szlakami turystycznymi, a także na rowerze – specjalną trasą przez część północną parku. Na pewno nie zabłądzimy, bo na trasach są szczegółowe tablice informacyjne. Ani się nie zmęczymy, bo przygotowano dla piechurów liczne ławeczki na przystankach edukacyjnych.

Reklama

I ty możesz zostać ornitologiem!

Nad Wartą, w ciągu jednego dnia, można zobaczyć więcej ptaków niż w ciągu całego swojego życia. Wiele z nich to ptaki rzadkie i zagrożone wyginięciem. Tu zobaczysz tokującego bataliona, olbrzymie stado gęsi czy bieliki lub czaple białe.

I podpatrzeć można zwyczaje ptactwa. Fascynujące są zwłaszcza zachowania ptaków w porze godowej... Łabędzie w obronie partnerek przybierają groźną postawę: wyciągają głowę do tyłu i podnoszą skrzydła. A w momencie zagrożenia rzucają się naprzód, odbijając się od tafli wody. A pamiętajmy, że to jedne z najcięższych ptaków i by wzbić się w powietrze, potrzebują zbiornika wodnego, na którym mogą wykonać kilkudziesięciometrowy rozbieg. Wzbijają się do lotu niczym samolot z pasa startowego.

Samice wybierają bojowego i najładniej upierzonego ptaka

Tak jest u batalionów, zwanych właśnie bojownikami. Pióra samców tworzą pod szyją okazałą kryzę z kolorowych, błyszczących piór. W takiej szacie godowej próbują zwrócić uwagę samic, a są wtedy agresywne, bronią swego terytorium przed rywalami, często walczą, stroszą pióra, rozkładają ogony – a wygląda to bardzo widowiskowo.

Park jest atrakcyjny przez cały rok. Ptaki przygotowują się do pory godowej już od wiosny, bo wtedy większość z nich pierzy się, czyli wymienia pióra na nowe i błyszczące. Wiele ptaków pierzy się co roku, niektóre, np. kaczki, nawet 2–3 razy w roku, ale żurawie co dwa, trzy lata.

Podczas pierzenia ptaki stają się na pewien czas niezdatne do lotu. Należy wtedy zachować ostrożność i nie podchodzić za blisko do ich siedlisk, by ich nie płoszyć.

Jesienią nadwarciańskie łąki obejmują we władanie gęsi, których jest wówczas 60–80 tys. (a bywało, że nawet 200 tys.).

Klucze przelatujących ptaków można obserwować od września

Doskonałym miejscem na obserwację są wieże widokowe w Czarnowie, Słońsku i Chyrzynie. Późnym latem i jesienią można stąd oglądać stada nawet... kilkudziesięciu tysięcy gęsi. Nad ujściem Warty robią sobie postój przed dalszą daleką podróżą, nocują stadami w parku, by wkrótce odlecieć do cieplejszych rejonów Europy zachodniej i południowej.

W parku zostają łabędzie krzykliwe i nieme, bieliki, czy myszołowy włochate i inne ptaki, które nie boją się zimy.

Tekst: Marta Jaworska i Jerzy Sadownik


Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy