Reklama

Reklama

Polska na własne oczy: Słupsk. Miasto czarownicy i niedźwiedzia.

Jadąc na Pomorze, turyści wybierają raczej te miejscowości, które leżą bezpośrednio nad Morzem Bałtyckim. Często w drodze do Ustki pomijany jest Słupsk, a szkoda, bo w tym właśnie mieście pięknych miejsc nie brakuje, a dodatkowo czeka tu na turystów historia z dreszczykiem.

Słupsk - miasto północnej części Polski, które jak podaje GUS z 30 czerwca 2021 roku, liczył 89 180 mieszkańców. Średniej wielkości miasto przez lata było słynne ze swoich... długów. 

Niechlubną sławę przyniosły temu miejscu rządy sprzed 2014 roku, kiedy to zadłużenie Słupska wynosiło 279,5 mln złotych. Jednak Robert Biedroń, który w 2014 roku otrzymał od słupszczan kredyt zaufania i został prezydentem miasta, starał się odmienić to niekorzystne oblicze podupadającego miasta północy. 

Dziś, gdy rządy po Robercie Biedroniu przejęła Krystyna Danilecka-Wojewódzka, kontynuując to, co zapoczątkował jej poprzednik, widać, że miasto tętni teraz życiem. Co więc takiego jest w Słupsku, co przyciąga i dlaczego warto zatrzymać się tu dłużej w drodze do Ustki? 

Reklama

Słupsk: Miasto czarownicy i bursztynowego niedźwiedzia, czyli historie niezwykłe

Każde miasto ma swoje historie, którymi raczy turystów. Jedna ze słupskich legend, w której jest dużo prawdy opowiada o czarownicy Trinie Papistin (czasem jej nazwisko można znaleźć w formie "Papistein"). 

Jest ona uznawana za ostatnią kobietę osądzoną i spaloną za czary. 4 maja 1701 roku została ona oskarżona o czary przez aptekarza Zieneckera. Zarzucał on kobiecie oddanie duszy diabłu, a dowodem na to miało być znamię na jej pośladku. Była też winna według aptekarza zarazy wśród zwierząt hodowlanych. 

Trina Papistin była torturowana, przesłuchiwana, poddawana próbom, aż w końcu została spalona na stosie przy Baszcie Czarownic. Dziś, właśnie na szczycie tego budynku dla upamiętnienia tych okrutnych wydarzeń widnieje metalowa czarownica. Sama Baszta Czarownic została wybudowana w latach 1411-1415 i służyła jako baszta obronna, potem zmieniona właśnie w więzienie dla kobiet posądzonych o czary. 

Obecnie budynek baszty stanowi ozdobę odnowionych bulwarów nad rzeką Słupią. To właśnie to miejsce dziś tętni życiem i jest jedną z wizytówek miasta. Rewitalizacja brzegu Słupi trwała dwa lata i kosztowała, jak podaje Radio Gdańsk, około 30 milionów złotych. 

Jednak patrząc już na skończone dzieło, gdzie nowoczesność przenika się z zabytkami, a słupszczanie i turyści mają w końcu gdzie wypoczywać, ma się przekonanie, że miejsce to było warte każdej wydanej złotówki. A teraz nad leniwą rzeką Słupią czuwa dalej metalowa czarownica na szczycie baszty. 

Drugą przyciągającą do Słupska historią jest ta o niedźwiedziu. 

Spacerując ulicami Słupska można często natknąć się na rzeźby uroczego niedźwiadka. W Słupsku istnieje nawet Szlak Niedźwiadka Szczęścia, gdzie możemy zobaczyć uroczego misia w różnych wzorach. Są to przeróżne nawiązania do społeczności, świata artystycznego, czy nawet do religii. Jak do tego doszło, że to on stał się symbolem miasta, a nie chociażby Gryf, który widnieje w herbie miasta? Wszystko jest zasługą neolitycznej figurki niedźwiadka znalezionej niedaleko Słupska podczas wykopalisk torfu, prowadzonych w 1887 roku. 

Jak wykazały badania, najpewniej był to amulet myśliwego, który specjalizował się w polowaniach na niedźwiedzie. Przez lata II wojny światowej słupski zabytek znajdował się w rękach Niemców, by jednak finalnie powrócić do Polski. Od tego czasu to właśnie niedźwiedź jest symbolem Słupska i nie brakuje jego symboli w całym mieście. Dziś replika figurki znajduje się w ratuszu, a on również jest godny uwagi.

Jest to neogotycki budynek z 1901 roku. Obecnie siedziba władz miasta. W wieży ratuszu znajduje się galeria portretów burmistrzów i prezydentów Słupska i jest ona dostępna dla turystów od 2003 roku. 

Zabytkiem jest również budynek Słupskiego Starostwa Powiatowego przy ulicy Szarych Szeregów, który powstał w tym samym roku, co ratusz. 

Zielony Słupsk. Miejsce, w którym odpoczniesz

Kiedy nad morzem w sezonie letnim panują tłumy, w Słupsku życie toczy się spokojnie. Oczywiście nie brakuje atrakcji i wydarzeń, o które dbają władze miasta, jak chociażby kino plenerowe, koncerty, czy jarmark przy ulicy Nowobramskiej, gdzie można kupić lokalne wyroby, jak jedzenie, czy kosmetyki. 

Nie brakuje także doskonałych restauracji i kawiarni, ale przy tym wszystkim zaznamy też właśnie spokoju. Słupsk jest zielonym miastem - otaczają go lasy, które są idealnym miejsce do spacerowania, czy jazdy na rowerach. W samym centrum miasta znajduje się Park Kultury i Wypoczynku, położony nad rzeką Słupią. 

Tu prócz miejsca do spacerowania i odpoczynku, są skatepark, korty tenisowe, place zabaw, wybieg dla psów, boiska sportowe, wypożyczalnia kajaków, siłownia na świeżym powietrzu oraz pole namiotowe. 

Te "zielone płuca Słupska" połączone są z jednej strony z lasem, a z drugiej z centrum miasta, do którego wchodzi się koło Zamku Książąt Pomorskich i Młyna Zamkowego, który jest najstarszym zachowanym budynkiem przemysłowym w Polsce.

Słupsk blisko morza i natury. Którędy na plażę?

W Słupsku znajdziemy wiele stawów i oczywiście rzekę, ale jeżeli zapragniemy jednak morskich przygód, to nic nie stoi na przeszkodzie. Do najbliższego kurortu, czyli Ustki, pociągiem dojedziemy w 20 minut. 

Do Ustki kursują nie tylko pociągi, ale także autobusy, czy busy. Jeżeli pragniemy nadmorskich wakacji, ale bez tłumów po zejściu z plaży, można rozważyć wynajęcie noclegu właśnie w Słupsku. 

Niedaleko Słupska znajduje się także Orzechowo, gdzie atrakcjami jest wieża widokowa, klify oraz ścieżka edukacyjna po wydmach. Bliskość morza (jedynie 20 kilometrów) sprawia, ze Słupsk zapewnia ciszę i spokój dla tych, którzy nie przepadają za tłumami, ale także szybką możliwość odwiedzenia plaży i nacieszenia się morzem. 

Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: Słupsk | pomorze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy