Reklama

Reklama

Bądź dyplomatką we własnej rodzinie

Gdy jakaś uwaga czy zachowanie męża, teściowej, szwagra czy bratowej nas wzburzy, nie warto natychmiast wypowiadać się w tej sprawie. Lepiej działać jak dyplomata.

Dąż do zgody

Nie zawsze warto bronić swojego zdania. Lepiej z zasady unikać dyskusji na tematy polityczne i światopoglądowe, bo i tak nikt nikogo nie przekona, a wszyscy się pokłócą. Nie ma sensu się spierać, gdy ktoś wyraża ogólne opinie - na przykład teściowa mówi, że robienie zakupów przez internet to duże ryzyko, lenistwo i głupota. Wolno jej mieć taki pogląd, a nam robić zakupy, tak jak chcemy. Dyskusja, zwłaszcza jeśli temat pojawiał się już wcześniej dziesiątki razy, nie ma sensu. Trzeba też w takich sytuacjach rozumieć, że odmienne zdania mogą wynikać z różnicy pokoleniowej.

Reklama

Miło i stanowczo

Jeśli teściowa czy mama mają zwyczaj wpadać do nas bez zapowiedzi, możemy być tym zmęczeni. Spokojnie powiedzmy, że cieszą nas jej wizyty, ale poprośmy, by uprzedzała nas nieco wcześniej. A kiedy dziadkowie karmią nasze dziecko cukierkami, choć prosiłyśmy, by tego nie robili, grzecznie, ale stanowczo powiedzmy, że to rodzice odpowiadają za zdrowie dziecka, a dziadkowie powinni liczyć się z ich zdaniem. Dzięki takim zachowaniom unikniemy konfliktów.

Życie na gorąco
Dowiedz się więcej na temat: rodzina | kłótnia | aprobata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje