Reklama

Reklama

Chemia w jedzeniu

Zawarte w żywności składniki chemiczne, każdy z osobna, są dopuszczone do spożycia. Problem polega na tym, że nikt nie wie, jak działają na organizm, jeśli je wszystkie połączyć. Z najnowszych badań wynika, że przeciętny Polak spożywa rocznie 2 kg środków chemicznych. A trzeba wiedzieć, że lista powodowanych przez chemię chorób jest tyleż długa, co przerażająca. Otwierają ją wszelkie dolegliwości przewodu pokarmowego, od prostej zgagi po nowotwory żołądka i jelita grubego. Najwięcej pracy z chemią mają też wątroba, nerki i układ moczowy, a także układ odpornościowy, który w odpowiedzi na zagrożenie może zareagować alergią.

Lody

Gdy wczytamy się w skład lodów w sklepowych zamrażarkach, to zobaczymy, że producenci tych łakoci nie poskąpili nam ulepszaczy. Są tam takie osiągnięcia chemii spożywczej jak: annato E160b czy karmel amoniakalny E150c, emulgatory wywołujące alergie E 322 i E 322. Nasza rada. Jeśli lody, to tylko z dobrej lodziarni.

Pizza

Pizza i zapiekanki w żadnej formie nie są zdrowe, ale najgorszy wybór to produkty garmażeryjne i mrożone do odgrzania w piekarniku lub mikrofalówce. To zazwyczaj bomby węglowodanowe, używany w ich produkcji kwas sorbowy E200 odpowiedzialny jest za alergie. Nasza rada. Pieczmy je sami lub znajdźmy dobrą pizzerię z pizzą z pieca.

Ciastka

Ciastka, wafelki, pierniki, czekoladki - sprawdzajmy czy w ich składzie nie ma E151 i E175, te barwniki powodują alergie, są odradzane. Naturalne są E163 oraz E174, stosowane w większości takich produktów. Jednak E174 może odkładać się w tkankach. Nasza rada. Zamieńmy je na świeże owoce i warzywa, a w ostateczności suszone owoce.

Napoje gazowane

To chemia w najczystszej postaci. Smakują chemią i nie nadają się do gaszenia pragnienia. Z prostego powodu: zawierają mnóstwo cukru albo syntetycznych słodzików, w tym aspartamu. Nasza rada. Zastąpmy je wodą i świeżo wyciskanymi sokami z owoców i warzyw.

Gotowe desery

Wyglądają pysznie, ale to tłuszcz, skrobia i syropy. Nie zaszkodzą barwione karmelem E150, pochodzenia roślinnego, otrzymywanym z podgrzewania cukru bez dodatku kwasów lub zasad. Nasza rada. Spróbujmy jogurtu naturalnego z miodem.

Wędliny

Najbardziej naszpikowane chemią są kiełbasa i parówki. Stosuje się w nich chemiczne wspomagacze poprawiające smak i aromat wędlin oraz wydłużające ich przydatność do spożycia. Np. azotyn sodu E250 (niedozwolony w produktach dla dzieci poniżej pierwszego roku życia!) czy glutaminian sodu E621. Nasza rada. Najlepiej samemu upiec kawałek mięsa w domu np. schab, pierś z indyka lub górkę cielęcą

Reklama

Chipsy

Trudno im się oprzeć. Fantastycznie smakują i chrupią, ale... po nadmiernym spożyciu jest nam niedobrze. Nic dziwnego, to w końcu puste kalorie ze szkodliwymi dodatkami. Są pełne soli, kwasów trans i sztucznych aromatów, głównie dymu wędzarniczego E155 (uwalnia histaminę, dlatego też wzmacnia objawy astmy!) i difosforanu disodowego E450. Nasza rada. Zamieńmy je na suszone chipsy z owoców i warzyw, orzechy, migdały.

Dania w słoikach

To tani, szybki i niekiedy smaczny zamiennik domowego obiadu. Klopsy, pulpety, bigosy to słoikowa mielonka z masy mięsno-tłuszczowej z fragmentami chrząstek i kości i armią E-dodatków. Są to m.in. azotyn sodu E250, guma guar E412, która może powodować wzdęcia. Nasza rada. Kupmy pierś z kurczaka, doprawmy i usmażmy na patelni grillowej.

10 szokujących faktów o jedzeniu!

Rewia
Dowiedz się więcej na temat: chipsy | chemia w żywności

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje