Reklama

Tatiana Okupnik: Lata przerwy pokazały mi, że nie powinnam sobie już tego robić

W najnowszym odcinku podcastu wideo "Zdanowicz pomiędzy wersami" dziennikarka Katarzyna Zdanowicz gościła Tatianę Okupnik – piosenkarkę, autorkę tekstów, kompozytorkę i mamę. Wokalistka po wieloletniej przerwie powraca na polską scenę muzyczną. W rozmowie z Katarzyną Zdanowicz, opowiada, co działo się z nią podczas nieobecności na scenie.

Tatiana Okupnik: Moje zderzenie się z macierzyństwem było mocne

Tatiana Okupnik na długi czas zniknęła z polskiej sceny muzycznej, zrobiła to by poświęcić się macierzyństwu. Jak sama mówił czuła, że nie może być matką na oczach tłumów. Przyznała również, że zderzenie z rzeczywistością macierzyństwa było dla niej trudne.

“Moje zderzenie się z macierzyństwem było dość mocne. Kocham moje dzieciaki, uwielbiam. Jednocześnie zderzenie się z rzeczywistością macierzyństwa było dla mnie dość dużym wyzwaniem. Nie tylko w związku z zawirowaniami psychicznymi, o których mówiłam: depresja w ciąży, poporodowa, ale też z komplikacjami poporodowymi, które po prostu mi się przydarzyły. Na pewno to był taki czas, kiedy ja musiałam — powiem konkretnie — pozbierać się do kupy".

Reklama

Zobacz również: Tomasz Kozłowski: "Projekt wyprowadziłem do Stanów, ponieważ tutaj nie było przestrzeni"

Tatiana Okupnik: Wiedziałam, że jest duży problem, natomiast szukając pomocy — nie uzyskiwałam jej

Tatiana Okupnik opowiedziała Katarzynie Zdanowicz o swoich komplikacjach poporodowych. Przez długi czas szukała w związku z nimi pomocy u specjalistów. Lekarze zarówno w Polsce, jak i za granicą odsyłali ją z kwitkiem. Rozkładali bezradnie ręce, twierdząc, że tak już musi być i jedyne co może zrobić to liczyć, że z czasem jej dolegliwości same znikną. 

’Moja rzeczywistość fizjologiczna po pierwszym porodzie uległa totalnej zmianie. Wiedziałam, że jest duży problem, natomiast szukając pomocy — nie uzyskiwałam jej. Bez względu na to czy to się działo za wielką wodą w Stanach, czy w Polsce odbijałam się od drzwi wielu gabinetów. Po tym jak publicznie powiedziałam o swoich komplikacjach, dostałam masę wiadomości od kobiet, które spotyka nadal i spotykało coś podobnego, mianowicie odsyłanie z kwitkiem. [...] A w większości przypadków są to problemy odwracalne". 

Piosenkarka uparcie jednak poszukiwała specjalistów, aż w Warszawie udało jej się znaleźć dwie specjalistki, które jej pomogły.

Zobacz również: Robert Czerwik: Jestem złym dzieckiem polskiej mody

Tatiana Okupnik pozbyła się maniery ze swojego głosu?

Tatiana Okupnik znana była ze swojego charakterystycznego sposobu śpiewania, jednak po powrocie nie stosuje go już tak często jak kiedyś. Katarzyna Zdanowicz zapytała wokalistkę, czy pozbyła się ze swojego głosu tej maniery, na co piosenkarka odparła:

“Ten bardziej metaliczny rejestr mojego głosu [...] to jedno z narzędzi, które mogę używać. Oczywiście, są utwory takie jak “Puzzle" gdzie śpiewam spokojniej i tam tej “żaby" czy “kozy" - zwał jak zwał — nie ma, ale są utwory mocniejsze, tak jak w utworze “Mama idzie w długą" tam, ta chropowatość jest słyszalna. W związku, z czym nie powiedziałabym, że się [jej — przyp. red.] pozbyłam, natomiast podejrzewam, że te początki były na tyle charakterystyczne i czasami cały utwór był śpiewany tą mocną barwą, właśnie taką “żabiastą". A teraz bardziej się tym bawię, jest w tym większa swoboda, dowolność, frywolność".

Katarzyna Zdanowicz zapytała także Tatianę Okupnik, czy planuje kolejne dłuższe przerwy, na co piosenkarka odparła, że: 

“Lata przerwy pokazały mi, że nie powinnam sobie już tego robić [...] Ja sobie teraz nie wyobrażam takiego momentu, że znowu rezygnuję z siebie, bo bardzo mocno poczułam — i mówię to z pełną świadomością — nie wystarcza mi, czyli rola mamy, nie definiuję mnie w pełni".

Zobacz również: Maciej Musiałowski: "Nie potrzebuje uznania ludzi, których opinie mnie nie interesują"



INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Tatiana Okupnik | Katarzyna Zdanowicz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy