Jak poprawnie określić porowatość włosów?

Nasze włosy mogą mieć różne potrzeby. Mogą one zmieniać się na przestrzeni lat, głównie ze względu na to, że nie zawsze dbamy o naszą fryzurę we właściwy sposób. Na przykład zbyt częste farbowanie, a co za tym idzie, stosowanie silnych substancji koloryzujących potrafi sprawić, że struktura włosa zostanie uszkodzona. Dlatego też dobierając kosmetyki, powinniśmy zwracać uwagę na to, jakie składniki aktywne zostały umieszczone w składzie i czy aplikowanie tego rodzaju produktów może nam służyć. Układanie rutyny warto zacząć jednak od określenia, jaka jest porowatość włosów. Co to oznacza?

Materiały promocyjne partnera

Jak określić porowatość włosów?

Porowatość włosów określa poziom rozchylenia łusek włosa. Dlaczego jest to szczególnie ważne? Okazuje się, że mając taką wiedzę, łatwiej będzie nam określić, jakie kosmetyki pielęgnacyjne powinniśmy wybrać. Jeżeli nie wiemy, jaka jest nasza porowatość, warto skonsultować się ze specjalistą. W tej kwestii pomóc może nam między innymi trycholog, który nie tylko przyjrzy się bliżej naszej skórze głowy, ale oceni też kondycję włosów. Gdy niekoniecznie chcemy jednak korzystać z wyżej wspomnianego rozwiązania, możemy spróbować samodzielnie rozpoznać, czy posiadamy włosy niskoporowate, średnioporowate czy wysokoporowate. W jaki sposób?

Niektórzy zalecają wykonać test, w którym to wykorzystamy szklankę i wodę. Polega on na zanurzeniu pojedynczego włosa i sprawdzeniu, czy po kilku minutach opadnie on na dno (oznacza to wysoką porowatość), pozostanie na powierzchni (niska porowatość) czy też będzie tylko częściowo zanurzony (średnia porowatość).

Warto jednak nadmienić, że wykonując ten test, nie otrzymamy miarodajnych efektów. Znacznie lepiej jest przyjrzeć się bliżej potrzebom naszych włosów oraz wyglądowi pasm, a następnie samodzielnie określić, jaka jest nasza porowatość.

Włosy niskoporowate

Gdy mamy włosy niskoporowate, oznacza to, że poziom rozchylenia łusek jest niewielki. Ma to swoje zalety, ponieważ nasza fryzura bardzo często prezentuje się doskonale. Włosy są gładkie, przypominają taflę i nie sprawiają problemów podczas ich rozczesywania. Warto jednak wskazać na pewne bolączki, które mogą się z tym wiązać. Niektóre z aplikowanych kosmetyków mogą działać obciążająco. Oznacza to, że włosy niskoporowate nie mają objętości, a niepoprawnie dobrana pielęgnacja sprawi, że będą wyglądały na oklapnięty, a niekiedy mogą nawet kojarzyć się z nieświeżymi. 

Włosy średnioporowate

Jeżeli chodzi o włosy średnioporowate, można powiedzieć, że są one marzeniem wielu osób. Jednocześnie są też spotykane zdecydowanie najczęściej. Stopień rozchylenia łusek jest akceptowalny, dlatego nie występują problemy ze stylizacją fryzury. Jeżeli tylko dbamy o nasze włosy, zwracamy uwagę na aplikowane kosmetyki i nie zapominamy o równowadze PEH, to szybko okazuje się, że osiągamy odpowiednią objętość, a jednocześnie naszej fryzurze nie brakuje blasku. 

Włosy wysokoporowate

Tak zwane wysokopory to włosy, które charakteryzują się największym rozchyleniem łusek. Najczęściej poznamy je po szorstkości, matowym wyglądzie i częstych problemach z przesuszeniem. Rzeczywiście bywają one problematyczne w pielęgnacji, natomiast doskonale sprawdza się w ich przypadku tak zwane mycie metodą OMO (odżywka-szampon-odżywka), ponieważ mówimy tutaj o predyspozycjach do skrętu. Włosom wysokoporowatym zazwyczaj brakuje dociążenia, dlatego musimy zadbać o równowagę PEH, w której kluczową rolę będą odgrywać emolienty. 

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy