Awangardowa jesień we Wrocławiu
Na przełomie września i października odbędzie się tam 4. edycja Avant Art Festiwal. Zobaczymy koncerty, instalacje, performanse a także projekcje z muzyką na żywo. Podczas festiwalu wystąpi m.in. wybitny artysta David Tibet z nowym projektem ZU93. Będzie to jednocześnie pierwsza tak bogata w Polsce prezentacja szwajcarskiej sztuki awangardowej.
Avant Art Festival rozpocznie się 29 września i potrwa do 8 października. Hasłem przewodnim tej edycji imprezy jest "Szwajcaria" - podczas weekendu szwajcarskiego zaprezentuje się bezapelacyjna czołówka sztuki tego regionu.
Ze swoim oryginalnym performansem wystąpi Stephe Vecchione - perkusista kultowego zespołu Velma, grupa szaleńców Mir połączy w jedno wszystkie nurty lat 80. i 90., Oy zabierze w podroż wehikułem swojego niezwykłego głosu, Dimlite wskaże nowe ścieżki współczesnej elektroniki, a kolektyw Reverse Engeeneering odkryje mroczne zakamarki drapieżnego hip-hopu.
Z kolei w swoim performansie Sudden Infant udowodni, że estetyka noise to nie tylko hałas, a Christoph Hess, za pomocą samych adapterów, stworzy niesamowite instalacje. Za sprawą tancerki Aleksandry Bachzetzis i jej tanecznego eseju zobaczymy także współczesną wizję kobiecości, zaś znani z zeszłorocznej edycji magicy z grupy Minimental wystąpią tym razem aż w dwóch odsłonach performatywnych.
Uzupełnieniem tej obszernej prezentacji pochodzących ze Szwajcarii artystów, będzie wspólny polsko-szwajcarski projekt taneczno-muzyczny Ib between : Dance and Music Destroyer - Man Born Oouf of M.A.D.D. A to jeszcze nie koniec.
W ramach odsłony międzynarodowej zobaczymy wybitnego artystę i poetę - Davida Tibeta z legendarnej formacji Current 93, który wraz z członkami ZU zaprezentuje nowy wspólny projekt o nazwie ZU93. We Wrocławiu zagra też słynny zespół The Bug oraz francusko-węgierski Pal Frenak i polski skład 2g. Oprócz tańca, koncertów i instalacji odbędzie się projekcja Film Ist. a girl & a gum z muzyką na żywo w wykonaniu m.in. słynnego Christiana Fennesza.
Avant Art to festiwal, w którym eksperymenty w sztuce nie mają granic, liczy się jakość kreacji.
- Chcemy zaskakiwać i dziwić, stawiać widza w opozycji do utartych schematów i klasycznego podejścia do sztuki. Można powiedzieć, że tradycją staje się tu odrzucenie tradycji, kanonem - łamanie kanonów, a konwencją - niekonwencjonalność. Stawiamy na różnorodność, wielogatunkowość i jesteśmy otwarci na wszystko, co oryginalne - mówi Kostas Georgakopulos, dyrektor Avant Art Festival.