Reklama

Reklama

Claudia Cardinale: Ukryła, że ma dziecko

Jest jedną z największych gwiazd w historii włoskiego kina. Zagrała w blisko 150 produkcjach i mimo 77 lat wciąż ma ochotę pracować dalej. Jednak największą radością Claudii Cardinale nigdy nie były filmy, które zrobiła, a rodzina. Na marzenia czekała długo, przed całym światem skrywając swój największy sekret.

Syb Patrizio był owocem gwałtu

Urodziła się 15 kwietnia 1938 roku w portowym miasteczku La Goulette w Tunezji. Tu na świat przyszli również jej rodzice, Yolanda i Francesco, którzy byli dziećmi emigrantów z Sycylii. Jednak w tym czasie Tunezja była pod protektoratem Francji i rodzina aktorki mówiła po francusku, a języka włoskiego mała Claudia prawie nie znała. Chciała zostać nauczycielką, więc rozpoczęła naukę w tym kierunku.

Mając 17 lat, uwikłała się w romans ze starszym od niej o 9 lat Francuzem. Po latach zdobyła się na wyznanie, że był to pełen przemocy związek, w którym była wielokrotnie gwałcona. Okazją do ucieczki od toksycznej miłości okazał się konkurs na najpiękniejszą Włoszkę w Tunezji. Miała wtedy 19 lat i została zwerbowana do konkursu "z marszu", stojąc wśród publiczności podczas święta kina w Tunisie (stolica Tunezji). Wyjątkowa uroda zapewniła jej zwycięstwo i nagrodę: wyjazd na festiwal filmowy do Wenecji. Tam natychmiast została zauważona. Trafiła do szkoły aktorskiej w Rzymie, podpisała kontrakt z firmą Vides Films i zadebiutowała w filmie "Goha".

Reklama

Jednak już po dwóch miesiącach uciekła z powrotem do Tunezji. Z kilku powodów: po pierwsze, jej język włoski wciąż kulał, powodując ogromne kompleksy (w pierwszym filmie głos do jej postaci podłożyła inna aktorka), po drugie, aktorstwo wcale jej się nie spodobało. Miała wrażenie, że jednak nie jest do tego stworzona, że się nie nadaje.

A po trzecie... W Tunezji upewniła się, że przeczucie jej nie myliło: była w ciąży. Ojciec dziecka, Francuz, z którym była związana, żądał aborcji, ale nie zgodziła się. Bała się jednak konsekwencji, bo przecież w Rzymie podpisała bardzo szczegółowy kontrakt, który zabraniał jej m.in. wyjścia za mąż, obcięcia włosów czy przybrania na wadze. Ujawnienie ciąży w ogóle nie wchodziło w grę.

Wyjawiła mu prawdę, gdy miał 19 lat

Z pomocą przyszedł producent Franco Cristaldi, który widział w Claudii potencjał i szansę zarobienia ogromnych pieniędzy. Wymyślił więc plan: urodzonego w 1958 roku Londynie syna Patrizia kazał aktorce oddać na wychowanie jej rodzicom. Chłopiec rósł w przekonaniu, że Claudia to jego starsza siostra.

Ona zaś mogła poświęcić się karierze, ale nie zaniedbywała syna. 8 lat później, już z ugruntowaną pozycją gwiazdy i jako żona Franca Cristaldiego, zabrała Patrizia od rodziców. Zamieszkał z nią i jej mężem w luksusowej willi pod Rzymem, jeździł z nimi po świecie, Franco dał mu nawet swoje nazwisko, ale chłopiec wciąż myślał, że Claudia jest jego siostrą. W 1975 roku aktorka zerwała restrykcyjny kontrakt, rozstała się z Cristaldim i związała z reżyserem Pasqualem Squitierim. Dopiero wtedy zdecydowała się wyjawić dorosłemu już Patriziowi, że jest jego matką.

W 1979 roku na świat przyszło drugie dziecko gwiazdy, córka Claudine, której ojcem jest Pasquale Squitieri. W drugim związku, wolnym od kontraktów i tajemnic, Claudia Cardinale odnalazła wreszcie upragnione rodzinne szczęście. Są razem do dziś.

MH


Życie na gorąco
Dowiedz się więcej na temat: Claudia Cardinale

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy