Reklama

Reklama

Lana Del Rey żyje w ciągłym strachu

Lana Del Rey boi się, że w jej rodzinnym mieście dojdzie do masowej strzelaniny.

Lana Del Rey boi się, że w jej rodzinnym mieście dojdzie do masowej strzelaniny.

 Tylko w tym roku w Stanach miało miejsce 250 takich zdarzeń. Wokalistka jest przerażona skalą tych zbrodni. Poświęciła im nawet swój najnowszy utwór "Looking for America". Gwiazda zauważyła, jak bardzo wpłynęły one na jej bliskich, którzy żyją w ciągłym strachu. Sama też obawia się, czy podobna masakra nie wydarzy się w jej rodzinnym Lake Placid.

Źródło:Cover Video

Dostawca: x-news



Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy