Reklama

Reklama

Czerniak nie wybiera czasu ani godziny

Są asymetryczne, poszarpane i nierówne. Do tego dochodzi charakterystyczny kolor soczystej czerwieni lub czerni. Wielkość? Powyżej sześciu milimetrów mamy powody do obaw. Znamiona, które wyglądają w ten sposób, mogą świadczyć o czerniaku. "Jasna karnacja, która dominuje w naszym kraju, sprzyja powstawaniu zmian, szczególnie podczas ekspozycji na słońce"- ostrzega dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz.

Lidia Ostólska, Styl.pl: Czerniak to jeden z bardziej agresywnych nowotworów. Dużo mówi się o nim latem. Czy tylko wtedy powinniśmy bacznie obserwować swoje ciało?

Reklama

dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz: - Swoje ciało powinniśmy bacznie obserwować przez cały rok. Zalecam, aby raz w miesiącu obejrzeć skórę pod kątem nowych czy nietypowych zmian. Latem należy być szczególnie ostrożnym. To okres, w którym znacznie intensywniej eksponujemy się na słońce, a powtarzające się częste oparzenia słoneczne sprzyjają powstawaniu zmian. 

- Dlatego, gdy tylko zbliża się okres wakacyjny, przypominam swoim pacjentom o używaniu kremów i balsamów z filtrem przeciwsłonecznym, noszeniu nakrycia głowy oraz przyciemnianych okularów. Pamiętajmy, że czerniak nie wybiera czasu ani godziny, może pojawić się w każdym momencie. Tworzy się podstępnie i zdarza się, że nie jesteśmy w stanie go sami dostrzec wśród licznych znamion. 

- Czerniak jest groźnym nowotworem skóry z uwagi na dynamikę rozwoju. Jasna karnacja, która dominuje w naszym kraju, sprzyja powstawaniu zmian, szczególnie podczas ekspozycji na słońce. Warto więc, abyśmy pamiętali o stosowaniu kremów z filtrem przeciwsłonecznym oraz uczęszczali na regularne kontrole do dermatologa.

- Statystyczny Polak ma na swojej skórze około dwudziestu znamion barwnikowych. Znajdują się one na różnych częściach ciała, od tułowia, przez wewnętrzną cześć stopy, po miejsca intymne. Stąd istotne jest wykonywanie okresowej kontroli u dermatologa, zwłaszcza po lecie. Na badanie powinniśmy zgłaszać się przynajmniej raz w roku, jeśli lekarz nie zalecił inaczej.

To oznacza, że czerniak rozpoznany we wczesnym stadium jest łatwy do wyleczenia? Pacjent  nie ma się czego obawiać?

Im wcześniej czerniak zostanie zdiagnozowany u pacjenta, tym większe szanse na wyleczenie. Jego złośliwość zależy od stadium, w którym zostanie rozpoznany i usunięty. Jeśli grubość naciekania nie przekroczy jednego milimetra, wtedy rokuje się, że pacjent ma od 90 proc. do 100 proc. szans na wyleczenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje