Reklama

Reklama

Kultowe gadżety i zabawki z lat 90.

Nostalgia za czasami dzieciństwa w pewnym momencie dotyka każdego z nas. Nic więc też dziwnego, że jest równocześnie wspaniałą dźwignią handlu. Trzydziestolatkowie są w stanie zapłacić całkiem pokaźne sumy, aby tylko nabyć zabawki i gadżety sprzed lat, które były dla nich kiedyś spełnieniem dziecięcych marzeń. Co się stało z radziecką konsolą "Elektronika IM", kto bawi się Tamagotchi i ile warte są dziś tazosy?

Swoje dzieciństwo wspominamy z sentymentem i szczerą nostalgią. Ci, dla których przypadło ono na czas wczesnego polskiego kapitalizmu i otwarcia rynku na nowości z różnych stron świata, często z tęsknotą myślą o różnego typu sprzętach i zabawkach. 

Bywało i tak, że nie każdy rodzic mógł sobie pozwolić na kupno swojej pociesze tego czy innego modnego drobiazgu, więc ktoś, kto posiadał dany przedmiot, stawał się od razu obiektem zazdrości i uwagi. Pokolenie lat 80. i 9.0 już dawno dorosło i często chce spełnić swoje marzenie z dzieciństwa o posiadaniu kultowej zabawki.

Dlatego też tego rodzaju przedmioty na aukcjach internetowych osiągają dość wysokie ceny. Ale przecież uśmiech dziecka jest rzeczą bezcenną. Także tego dziecka ukrytego w nas samych. 

Przyjrzyjmy się, które z kultowych gadżetów i zabawek sprzed prawie 30 lat wyceniane są najdrożej i cieszą się największym zainteresowaniem.

Reklama

Konsole “Elektronika IM" czy “ruskie gierki". Pierwsze przenośne konsole importowane do Polski zza wschodniej granicy cieszyły się ogromnym powodzeniem i występowały w kilkudziesięciu różnych wersjach. Były produkowane w latach 1984-1992 w Rosji, na Ukrainie i Białorusi. Do czasu, gdy hitem sprzedaży została konkurencyjna konsola Brick Game. Chyba najpopularniejszym modelem był ten z Wilkiem i Zającem, słynnymi bohaterami radzieckiej kreskówki. Na aukcjach internetowych możemy je znaleźć w cenach sięgających nawet 400 złotych.

Komputer Amiga. Lata 90. XX wieku pod względem rynku komputerów osobistych były przedziwną mieszanką technologii. Wiele osób posiadało 8-bitowe maszyny takie jak Atari XE czy Comodore 64. Obiektem westchnień wszystkich małoletnich graczy była z pewnością 16-bitowa Amiga, oferująca przepiękną jak na tamte czasy grafikę i ogromną bibliotekę gier (kupowanych na dyskietkach na targach lub przegrywanych na własne nośniki od kolegi). Modele Amiga 600 wystawiane są na komputerowych aukcjach za około 1,5 tysiąca złotych.

Jajka Tamagotchi były kolejnym hitem lat 90. Do opieki nad elektronicznym zwierzątkiem możemy powrócić nie narażając się na duże wydatki. Jednak jeśli zdecydujemy się na zakup oryginalnego japońskiego Tamagotchi, wtedy koszty rosną do ponad 200 złotych. Niektórych to jednak nie zraża - przecież takiego nie miał prawie nikt!

W tamtych latach bardzo popularne były również różnego typu kolekcjonerskie żetony dodawane do chipsów. Na przykład w tych firmy Star Foods mogliśmy znaleźć tazosy z faktami na temat zwierząt. To hit porównywalny do karteczek z notatników i segregatorów. Wszyscy, którzy żałują do dziś utraconej kolekcji, mogą poszukiwać ich na wielu aukcjach. Niekiedy za naprawdę spore kwoty. Na przykład jeden ze sprzedających wycenił pełną kolekcję tazo z serii Star Wars na okrągły tysiąc złotych.

Zobacz również:

Ceny parkowania w tych miastach zwalają z nóg!

Spacery w chmurach. Ścieżki w koronach drzew to hit!

Oryginalne gospodarstwa agroturystyczne

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje