Reklama

Reklama

Pyton? Takiego gościa hotelowego nikt się nie spodziewał

Strażacy miejscy z Poznania zostali wezwani do nietypowej akcji. Okazało się, że w jednym z hotelowych apartamentów skrył się pyton królewski.

To była niecodzienna akcja. Personel hotelu powiadomił służby o wizycie nieproszonego gościa. W hotelowej łazience skrywał się wąż. Po oględzinach gada okazało się, że jest to pyton królewski. 

"W sobotni wieczór strażnicy z ekopatrolu mieli nie lada spotkanie... Około godziny 21 otrzymali zgłoszenie z jednego z poznańskich hoteli, że w toalecie jest wąż. Na miejscu interwencja potwierdziła się, bo na funkcjonariuszy wraz z pracownikami czekał pyton królewski. Niestety nie wiadomo skąd pyton znalazł się w hotelu.
Został odebrany przez pracownika Straży Ochrony Zwierząt" - czytamy na Facebooku Straży Miejskiej. 

Reklama

Pytony są gatunkami zagrożonymi, które nie mają litości nad swoimi ofiarami. 

Potrafią owinąć się wokół nich i silnym uściskiem doprowadzają do uduszenia. Zdobycz połykają w całości dzięki elastycznym więzadłom. Głos w sprawie poznańskiego pytona zabrał rzecznik Straży Miejskiej.

- Cała akcja poszła bardzo sprawnie. Koledzy, którzy pojechali na tę interwencję byli wcześniej na specjalistycznym szkoleniu z wyłapywania małych, drobnych zwierząt, także gadów - powiedział Przemysław Piwecki dla Polsat News.

Zobacz także:

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy