Reklama

Reklama

"Naked fashion" powraca. Zendaya zachwyciła w Wenecji

Ubranie, które jest, ale jakby go nie było. Prowokujące wyobraźnię, lekko szokujące, zasłaniające i odkrywające jednocześnie. Wymaga mistrzowskiego wyczucia, bo bawiąc się tym trendem łatwo o wpadkę i kicz. Zendaya pokazała "naked fashion" w najlepszej wersji.

Podczas 78. Edycji Festiwalu Filmowego w Wenecji, na którym co roku gwiazdy prześcigają się w doborze wymyślnych kreacji, Zendaya dosłownie skradła show. A nie było to łatwe, bo konkurencja jest podczas tego wydarzenia ogromna.

Na pokaz swojego filmu "Dune" Zendaya założyła cielistą sukienkę marki Balmain. Kreacja z delikatnym dekoltem typu woda i wysokim rozcięciem sięgającym biodra idealnie podkreślała perfekcyjną figurę artystki. Suknia nie opinała ciała, ale perfekcyjnie do niego przylegała, sprawiając wrażenie, jakby była mokra. Ten trik spowodował, że Zendaya wyglądała jak Wenus wyłaniająca się z morskiej piany lub tajemnicza nimfa.  Efekt dodatkowo podkreślała starannie dobrana fryzura, również sprawiająca wrażenie "mokrej".

Reklama

Choć cielista przylegająca do ciała suknia dawała wrażenie nagości, artystce udało się uniknąć wpadek, jakie często zdarzają się celebrytkom igrającym z "naked fashion". Nic nie prześwitywało, nic nie wystawało, wiatr nie spłatał żadnego figla.

Stylizację uzupełniły szpilki Louboutin w kolorze nude i biżuteria z diamentami szmaragdami. Wijący się wokół szyi "wężowy" naszyjnik, jeszcze bardziej podkreślił charakter stylizacji.

Zobacz więcej kreacji z Festiwalu Filmowego w Wenecji

Zobacz kreacje gwiazd na festiwalu w Opolu

Kasia Moś w ultrakobiecej kreacji

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje