Reklama

Reklama

Andrzej Meller, "Czołem nie ma hien. Wietnam jakiego nie znacie"

Wietnam - kraj surferów, hippisów, Rosjan, żmijówki, outsiderów, złodziei i fatalnej muzyki disco. Oblicze kraju, jakiego się nie spodziewaliście.



Andrzej Meller, reporter, podróżnik, pokazuje nam Wietnam nieznany - kraj, w którym na powojennych zgliszczach wyrosło mozaikowe, pełne paradoksów społeczeństwo. To tu Wschód spotyka Zachód, socjalistyczna władza brata się z wielkimi koncernami, a syn amerykańskiego żołnierza oddaje serce wietnamskiej prostytutce.

Autor o książce: " [..] I tak się to wszystko zaczęło, bądź samotnie, bądź z Elą, moją żoną zacząłem eksplorować ten długi jak kiszka kraj. Motorem, autobusem i pociągiem. Z każdego wyjazdu przywoziłem po parę rozdziałów. Siadałem i pisałem. Jednocześnie zacząłem penetrować najbliższą okolicę wraz z moim tłumaczem, czyli mistrzem Le. Ponadto bez końca molestowałem rodaków mieszkających w okolicy - przyjeżdżałem i wyżymałem jak gąbkę z anegdot i wszelakich informacji. Miałem ochotę w tej książce się wygadać, napisać wszystko co mam do powiedzenia o Wietnamie. Z tyłu głowy tętniła mi także myśl, że na początku mojej wietnamskiej przygody nie mogłem za cholerę znaleźć książki o Wietnamie, która by całościowo w sposób reporterski opowiadała i o historii i o codzienności, słowem o wszystkim. Jeden autor pisał o życiu w buddyjskich klasztorach, drugi o życiu nocnym Sajgonu, trzeci o wyprawie rowerowej przez Wietnam, z kolei profesorowie z uniwersytetów nieco przynudzali kreśląc obraz społeczeństwa Wietnamu. Efekt był taki, że w zasadzie pisałem książkę, którą sam bym chętnie przeczytał na początku "odkrywania" Wietnamu. Początkowo szło mi jak po grudzie, ale dość szybko zacząłem tym pisaniem się bawić i wtedy O Książce w zasadzie w ciągu trzech miesięcy powstała już całość. Pierwszy redaktorem była moja żona. Choć jest Rosjanką i nie zna dobrze polskiego, to jej pomoc była dla mnie nieoceniona. Po pierwsze jako jedyna była świadkiem i uczestnikiem naszej codzienności, podrzucała mi różne historie, których nie pamiętałem - na podstawie jej wspomnień napisałem także parę rozdziałów. Po drugie czytała jako pierwsza rozdziały i nanosiła uwagi typu "opisz lepiej jak wygląda ten bohater" itd. Między innymi z tych powodów zadedykowałem jej "Czołem".

Reklama

Andrzej Meller - dziennikarz-reportażysta, podróżnik, od lat specjalizujący się w tematyce blisko- i dalekowschodniej. W 2008 roku podczas wojny w Gruzji był korespondentem "Tygodnika Powszechnego". Jest autorem książek Miraż. Trzy lata w Azji i Zenga, zenga, czyli jak szczury zjadły króla Afryki. Od kilku lat podróżuje po Wietnamie, który stał się dla niego i jego żony ważną przystanią.

materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy