Reklama

Reklama

Tak działają oszuści na Vinted. Ludzie tracą tysiące złotych

Dzięki Vinted możemy szybko sprzedać odzież, która zalega nam w szafie, a także zdobyć perełki „z drugiej ręki”. Niestety, w ostatnim czasie coraz częściej słychać o oszustach, którzy grasują na popularnej platformie. Poszkodowani dzielą się z innymi użytkownikami swoimi historiami na forach i grupach internetowych. Niektórzy użytkownicy stracili nawet kilka tysięcy złotych. Na co zwracać uwagę korzystając z Vinted? Jak nie dać się oszukać?

"Zostałam oszukana na Vinted". Fala oszustw

"Zostałam oszukana na Vinted na kwotę 1500 złotych, co prawda oprócz oszusta mogę winić tylko siebie za lekkomyślność. Po otrzymaniu informacji, aby odebrać płatność poprzez link wysłany na e-mail, zalogowałam się do banku. Po kilku minutach wywaliło mnie z aplikacji, a po ponownym zalogowaniu z konta ubyło mi 1500 złotych. Zadzwoniłam do banku i zablokowałam dostęp do konta, poradzono mi udać się na policję" - opowiedziała swoją historię użytkowniczka Vinted na jednej z grup internetowych zrzeszających ofiary oszustw. Pod postem w niedługim czasie pojawiło się prawie sto komentarzy.

Reklama

"Miałam dokładnie to samo parę miesięcy temu" - pisze kolejna użytkowniczka. "Kwota 2000 zł. Zgłaszałam na policję, ale w sprawie cisza. (...) Rozumiem Cię, wszystko na pewno wyglądało dość legitnie. U mnie niestety tak było.  Byłam nową osobą na Vinted i to była chyba jedna z moich pierwszych sprzedaży, więc się złapałam" - konkretyzuje.

Okazuje się, że osób, które w ostatnim czasie zostały okradzione i oszukane, jest znacznie więcej. "Codziennie jest tu kilkadziesiąt postów na temat takich oszustw" - doprecyzowuje w komentarzu pod podobną historią jedna z internautek. Oszuści czyhają na nowych użytkowników, którzy dopiero poznają schematy działania aplikacji, ale rozsyłają także e-maile do doświadczonych sprzedawców. Co zawierają wiadomości?

Czytaj również: Ponad 5 mln zł kary dla Vinted - decyzja prezesa UOKiK

Jak działają oszuści? Chcą, by użytkownicy potwierdzili dane

Najnowsza metoda oszustwa polega na podszywaniu się pod zespół Vinted i naśladowaniu automatycznie rozsyłanych wiadomości. Oszuści w ten sposób chcą wyłudzić od użytkowników poufne informacje. Często w treści e-maili komunikują, że potwierdzenie danych jest niezbędne, by w razie przyszłych transakcji otrzymać pieniądze za sprzedany towar. Jest to oczywiście nieprawda. Zawarty w e-mailu link prowadzi bowiem do spreparowanej strony internetowej. 

Jednak oszuści nie zawsze podają się za zespół Vinted. Wiele pokrzywdzonych osób spotkało się z nieco innym  schematem działania. Jakim? Po wystawieniu przedmiotu na sprzedaż użytkownicy otrzymują wiadomość od rzekomo zainteresowanej zakupem osoby. Oszust informuje sprzedawcę, że w celu potwierdzenia przelewu ten musi kliknąć w przesłany uprzednio link. Wiadomość ma nakłonić sprzedawcę do podania swoich danych (które rzekomo mają posłużyć do wykonania przelewu). Jak nietrudno się domyślić - to również pułapka.

"Vinted nie próżnuje i nie bagatelizuje sprawy". Podpowiada jak nie dać się oszukać

Ze względu doniesienia dotyczące rosnącej liczby oszust, postanowiliśmy skontaktować się z biurem prasowym Vinted w Polsce i poprosić o zabranie głosu w sprawie.

- Niedawno na podobne pytanie zadane przez inną redakcję odpowiedziałam słowami "sukces i sława mają swoją cenę", a w przypadku Vinted czy też innych platform, których popularność rośnie, ceną jest bezpieczeństwo. Popularne platformy skupiające milionowe grono użytkowników, w przypadku Vinted w Polsce to ponad 5 milionów użytkowników,  mogą budzić większe zainteresowanie potencjalnych oszustów - skomentowała problem Communication & PR Manager Vinted w Polsce, Magdalena Szlaz. - Vinted nie próżnuje i nie bagatelizuje sprawy, dokłada wszelkich starań, aby chronić użytkowników przed oszustami - dodała.

Communication & PR Manager podała także szczegółowe działania, które aplikacja podjęła, by zwiększyć bezpieczeństwo swoich użytkowników. Zaznaczyła, że Vinted "pozostaje w kontakcie ze społecznością i informuje użytkowników, jak bezpiecznie dokonywać transakcji".

- W 2021 roku kilkukrotnie przygotowaliśmy i wysłaliśmy specjalny mailing, informujący o nowych metodach wykorzystywanych przez oszustów, o tym, jak rozpoznawać fałszywe treści i co zrobić, aby nie paść ich ofiarą - zaznaczyła Magdalena Szlaz. -  Ataki phishingowe to jedna z najczęściej stosowanych metod. Oszuści zwykle proszą o podanie adresu e-mail lub numeru telefonu w prywatnej wiadomości, wysłanej na platformie. Pozyskane informacje mogą posłużyć do wysłania użytkownikowi fałszywego e-maila (lub innej wiadomości, w tym również kontaktu telefonicznego), podszywając się pod Vinted -  dodała.

Jak ustrzec się przed oszustwem. Biuro prasowe Vinted w Polsce odpowiada: 

- Zachęcamy wszystkich do zgłaszania wszelkich podejrzanych zachowań i incydentów bezpośrednio do działu Obsługi Klienta. Dzięki temu możemy dokładniej zbadać sprawę i podjąć odpowiednie kroki, np. zablokowanie danego użytkownika - tłumaczy przedstawicielka biura prasowego platformy.

- Naszym użytkownikom zalecamy, aby byli ostrożni i nie udostępniali żadnych danych osobowych (numer telefonu, adres e-mail, paypal, dane karty kredytowej i dane bankowe) innym członkom oraz aby ich hasła były unikatowe i bezpieczne. Co najważniejsze, zdecydowanie rekomendujemy, aby wszelką korespondencję i komunikację prowadzić za pośrednictwem platformy Vinted, a także transakcji dokonywać w ramach platformy, nie poza nią. Kupowanie, sprzedawanie i płacenie za pomocą naszej platformy zapewnia dodatkowe zabezpieczenia, w tym m.in. szyfrowane płatności - konkretyzuje.

Na stronie platformie Vinted znajdziemy także zakładkę: "Jak rozpoznać próby phishingu i spoofingu". Zespół informuje w niej między innymi o tym, jak mogą wyglądać wiadomości phishingowe oraz jak wyglądają autentyczne wiadomości, które swoim użytkownikom przesyła  platforma.

Zaznacza, że "w wiadomościach phishingowych może pojawić się logo Vinted, nazwy i inne elementy, takie jak: kolory, fonty i przyciski, które znasz z naszej strony lub aplikacji. W podanym adresie strony może też pojawić się słowo "Vinted". Dlatego rozpoznanie oszusta może nie być łatwe na pierwszy rzut oka". Tym samym apeluje o czujność i dokładne analizowanie treści komunikatów. "Wysyłając prośbę o jakiekolwiek dane, poprosimy o przekazanie ich bezpiecznie przez nasze Centrum Pomocy" - podkreśla Vinted na stronie.

***
Zobacz również:

Phishing: Na takie SMSy powinieneś uważać

Kolejna fala oszustw! Uważaj na te SMS-y 

Otrzymałeś SMS-a napisanego cyrylicą? Ktoś zna twoje hasło!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Vinted | oszustwa internetowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy