Reklama

Reklama

Bielizna modelująca od Kim Kardashian nie warta swojej ceny?

Bielizna modelująca od Kim Kardashian-West cieszy się dużą popularnością wśród kobiet. Nie da się ukryć, że ma na to wpływ ogromna popularność modelki. Dziś postanowiliśmy zrobić mały research i sprawdzić, jak produkty sprawdzają się w rzeczywistości.

Jak widzimy na jednym z filmów Melissy Flores umieszczonych w serwisie Youtube, bielizna zapakowana jest w ekologiczne, biodegradowalne pudełko, przyjazne dla środowiska. Każdy produkt posiada osobną tekturę, a w środku możemy znaleźć ulotkę z logotypem marki.

Jeśli chodzi jakość produktów to dowiadujemy się, że jest ona dość wysoka. Same produkty wydają się być stosunkowo małe, jednak po przymierzeniu okazuje się, że są mocno rozciągliwe i nie stanowi to żadnego problemu. Dzięki temu mocno obciskają skórę, tworzą piękną talię, a także ukrywają niedoskonałości.

Reklama

 

Na stronie internetowej marki "Skims" możemy znaleźć nie tylko bieliznę modelującą, ale również codzienną, bluzy, spodnie dresowe, gorsety, a nawet maseczki wielokrotnego użytku.

Bielizna modelująca znajduje się w zakładce "shapewear", a ceny zaczynają się już od 28$, czyli nieco ponad 108 złotych. Najtańsze są figi z wysokim stanem.

Niestety niektóre produkty nie układają się najlepiej. Wszystko zależy od typu sylwetki. Ania Guellard w jednym ze swoich vlogów wyznała, że modelujący kombinezon sprawia, że jej sylwetka nie wygląda zbyt dobrze. Ponadto twierdzi, iż ubiera się go bardzo długo, co jest kolejnym minusem produktów. Z recenzji dowiadujemy się, że biustonosze są warte swojej ceny, gdyż są wygodne i prawie niewidoczne pod obcisła garderobą.

Bielizna modelująca ma za zadanie wyeksponować atuty naszej sylwetki, a ukryć jej mankamenty. Nie da się ukryć, że produkty marki "Skims" zdecydowanie spełniają swoją rolę. Dużym problemem jest jednak cena, która może być kłopotliwa dla niejednego, potencjalnego klienta.

Zobacz także: 

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy