Reklama

Reklama

Nie tylko Małgorzata Kożuchowska. Te gwiazdy nie wstydzą się zmarszczek i wciąż są piękne!

Małgorzata Kożuchowska ma 50 lat, a wygląda lepiej niż na początku swojej kariery w show-biznesie. Nie wiadomo jednak nic na temat tego, aby artystka kiedykolwiek poddawała się zabiegom medycyny estetycznej. Aktorki nie kuszą operacje plastyczne, jest piękna i naturalna, a to wcale nie odosobniony przypadek. Na szczęście w czasach, kiedy mnóstwo gwiazd po 50-tce prosi o pomoc w zachowaniu urody chirurga, jest również sporo znanych pań, które nie ingerują w swój wygląd. Oto niektóre z nich!

Małgorzata Kożuchowska jest jedną z najpiękniejszych polskich aktorek. Czas upływa, ale można odnieść wrażenie, że ona jest jak wino i pomimo tego, że jest już 50-latką,  wciąż zachwyca urodą. 

Pomimo tego, że operacje plastyczne kuszą mnóstwo celebrytek, ona nie jest jedną z nich. Aktorka ogranicza się do zabiegów pielęgnacyjnych i regeneracyjnych u kosmetyczki. Jest naturalna i nie wstydzi się swoich pierwszych zmarszczek. 

Nie wstydzi się pokazać fanom bez makijażu, regularnie ćwiczy i bardzo o siebie dba. 

Nie ona jedna z polskim show-biznesie uważa, że operacje plastyczne to zbyt wiele. 

Reklama

Oto kilka innych pań, które mają podobne podejście do swojego wyglądu! 

Grażyna Szapołowska

Patrząc na zdjęcia Grażyny Szapołowskiej aż trudno uwierzyć, że aktorka ma 68 lat. 

Sekret jej ponętnego wyglądu w tym wieku na pewno nie tkwi jednak w zabiegach medycyny estetycznej. 

Aktorka uważa, że ingerencja w wygląd sprawiłaby, że nie mogłaby wyrażać twarzą emocji, co dla artystki jest przecież niezwykle ważne. 

Agata Kulesza

Agata Kulesza ma podobne podejście co Grażyna Szapołowska i również nie zdecydowała się na operację plastyczną. 

50-letnia artystka uważa, że twarz jest dla aktora niezwykle ważna i to właśnie m.in. ona sprawia, że grane przez nią role wydają się autentyczne. 

Anna Dymna

W swój wygląd nie ingeruje również 70-letnia Anna Dymna, która przed laty uchodziła za jedną z największych seksbomb PRL-u. 

Wciąż jest piękną kobietą, ale stawia na naturalność i nie przejmuje się wiekiem. Nie próbuje się sztucznie upiększać. Ma złote serce i to jest najważniejsze.

Beata Tyszkiewicz

83-letnia Beata Tyszkiewicz w młodości zachwycała urodą. 

Do dziś ma styl i klasę. Jak przystało na prawdziwą damę, starzeje się z godnością i nie upiększa się, korzystając z pomocy chirurga plastycznego. 

Czytaj również: 

Gorzka sól epsom. Właściwości i zastosowanie w kosmetyce

Chciała idealne ombre hair. Trauma po wizycie u fryzjera

Taki makijaż postarza. Nie popełniaj tych błędów

Zobacz także: 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje