Reklama

Reklama

Barcelona – miasto Gaudiego. Co warto tam zobaczyć?

W ostatnim czasie o Barcelonie jest niezwykle głośno. Głównie za sprawą transferu Roberta Lewandowskiego. Chociaż wielu mówi głównie o katalońskim klubie piłkarskim, przyjrzyjmy się, co warto zobaczyć w stolicy Katalonii. Oto kilka powodów, dlaczego warto wybrać się do miasta Gaudiego.

Głośny transfer Roberta Lewandowskiego do FC Barcelona

Zapewne każdy słyszał najnowsze informacje dotyczące kariery Roberta Lewandowskiego. Piłkarz właśnie pożegnał się z Bayernem Monachium i obecnie gra w barwach klubu FC Barcelona. Transfer Polaka do "Dumy Katalonii" odbił się szerokim echem i nie schodzi z pierwszych stron gazet. 

Zaczęło się od spekulacji dotyczących kariery Lewandowskiego w Hiszpanii, później mówiono o ewentualnych przeszkodach w dołączeniu do FC Barcelona, a obecnie tematem numer jeden jest debiut piłkarza w meczu z Realem Madryt. Sporym zainteresowaniem cieszy się również temat związany z przeprowadzką Lewandowskich i miejscu, w którym zamieszkają. 

Reklama

W ostatnim czasie jest głośno nie tylko o samym klubie piłkarskim, ale także o stolicy Katalonii. Sezon urlopowy nadal trwa, a więc sprawdźmy, dlaczego warto wybrać się do Barcelony.

Barcelona-miasto Gaudiego

Barcelona jest drugim co do wielkości miastem Hiszpanii. Przyciąga atrakcjami, które są niemal w każdej części miasta, a także pięknymi plażami. 

Barcelona słynie nie tylko z klubu piłkarskiego. Do stolicy Katalonii przyjeżdżają tłumy turystów, by podziwiać architekturę miasta, zabytki oraz poczuć niezwykły klimat, który tam panuje. Barcelona jest często nazywana miastem Gaudiego, ponieważ był on odpowiedzialny za projekty wielu budynków znajdujących się w Barcelonie. 

Antoni Gaudi miał ogromny wpływ na wygląd Barcelony. To jego bujna wyobraźnia i talent sprawiły, że miasto charakteryzuje się dziś niezwykłymi budowlami. Architekt początkowo fascynował się architekturą orientalną. Inspirował się również przyrodą i głównie przez to jest uznawany za prekursora architektury biomorficznej. 

W jego projektach czuć także neogotycki styl, ale interesował się również architekturą średniowieczną. Zaczął jednak odchodzić od projektowania w tym stylu, by przerzucić się na architekturę organiczną. Patrząc na jego budowle widać, że czerpał z różnych nurtów i nie bał się eksperymentować. 

Będąc w Barcelonie, warto zwiedzić miasto śladem Gaudiego. Oto pięć miejsc wartych odwiedzenia.

Sagrada Familia

Zwiedzając Barcelonę, nie można pominąć miejsca, które szczególnie jest kojarzone z miastem i uchodzi za największe osiągnięcie Gaudiego. Mowa o kościele Sagrada Familia, który otrzymał tytuł bazyliki mniejszej. Budowla znalazła się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i zachwyca nie tylko z zewnątrz, bo warte odwiedzenia jest również wnętrze świątyni. 

Chociaż budowa zaczęła się w 1882 roku, to do tej pory nie została zakończona. Szacuje się, że nastąpi to dopiero w 2026 roku. Antoni Gaudi zaplanował, że świątynia zostanie zbudowana w stylu secesyjnym, ale w z biegiem lat jego pomysły ewoluowały. 

W budowli łączą się gotyckie elementy z przyrodą oraz naturą. Projekt kościoła wskazuje, że po ukończeniu budowy świątynia będzie charakteryzowała się 18 wieżami - dwunastoma dla apostołów, czterema dla ewangelistów, jedną dla Maryi i jedną dla Jezusa Chrystusa.

Park Güell

Zaprojektowany przez Gaudiego Park Güell również znalazł się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Początkowo planowano, że będzie to osiedle, a inspiracją miały być angielskie "miasta-ogrody". Powstało jedynie pięć budynków, a w jednym z nich zamieszkał sam architekt. Obecnie znajduje się tam muzeum poświęcone artyście. Ostatecznie miejsce to zmieniono niemal sto lat temu w park miejski. 

Park Güell uchodzi za jeden z ważniejszych projektów artysty, który łączy wiele konstrukcyjnych rozwiązań. Zdaniem wielu osób zwiedzając park, nie można ominąć nie tylko muzeum, ale także dawnego wejścia do parku, które charakteryzuje się żelazną bramą, Sali Kolumnowej zwanej także Salą Stu Kolumn, a także znajdującego się nad nią tarasu widokowego.

Casa Mila

Casa Mila to kolejne miejsce, które warto zobaczyć w Barcelonie. Projekt Gaudiego zachwyca do dziś i został wykonany na zamówienie przez przedsiębiorcę Pere Mila i jego żony. Budynek znajduje się na skrzyżowaniu ulic Passeig de Gracia i Carre de Provence. 

Casa Mila charakteryzuje się pofałdowaną fasadą, którą często porównuje się do wzburzonego morza. Balkony natomiast zostały ozdobione żelaznymi elementami, które przypominają wijącą się roślinność, a kominy zaprojektowano w ten sposób, by imitowały dym. Każdy element budynku został dokładnie dopracowany, a Casa Mila okrzyknięto najdojrzalszym projektem słynnego architekta. 

Casa Batllo

Tuż niedaleko Casa Mila znajduje się kolejna budowla Gaudiego, która również została doceniona przez UNESCO. Obok kamienicy ciężko przejść obojętnie. 

Wszystko przez barwną elewację, która została wykonana z kolorowych płytek ceramicznych. Całość jest bogato zdobiona i oczywiście charakteryzuje się krzywiznami, a fasada budynku nawiązuje do motywów zwierzęcych. To właśnie na dachu budowli pojawiły się elementy, które przypominają łuski smoka, ale w projekcie nie zabrakło również kości i rybich łusek. 

Casa Vicens

Innym budynkiem autorstwa Gaudiego jest Casa Vicens, czyli jedno z pierwszych dzieł architekta, które ukazuje jego styl. 

Turystów przyciąga przede wszystkim niezwykła forma tego ceglastego budynku, kolorowe płytki oraz wieżyczki, które odznaczają się stylem mauretańskim. Zachwyca również jego kolorystyka oraz piękne wnętrza. Uwagę przyciąga także ogród, weranda oraz niezwykłe balkony. 

Połączenie nieoczywistych elementów, faktur i wzorów sprawiło, że budynek ma oryginalny charakter. W projekcie nie zabrakło również wpływu natury, który jest widoczny w niemal wszystkich budynkach autorstwa Gaudiego.

***

Zobacz także:

Tutaj zamieszkają Anna i Robert Lewandowscy. To prawdziwy raj

Madryt: Środek i serce Hiszpanii

Te miasta zachwycają turystów. Są idealne na wakacyjny city break

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy