Reklama

Reklama

Miasteczko w dolinie

Niewielki rynek z zabytkową architekturą mieszkalną, stary kościół, skwer, fontanna... Muszyna to pozornie typowa górska miejscowość. Dlaczego więc musisz ją zobaczyć?

Sąsiaduje z wieloma podobnymi do siebie, ale jej szczególny klimat wyczuwalny jest od razu. Muszyna bowiem to miasto wielu możliwości. W uzdrowiskach, ośrodkach spa i rozległych ogrodach, z których każdy przedstawia jakąś historię, czas płynie powoli i leniwie. Zabytkowe cerkwie i średniowieczne zamki opowiadają o dawnych dziejach i ludziach sprzed wieków. Szlaki rowerowe, piesze i konne kuszą tych, którzy chcą odpocząć aktywnie, a rafting górskimi rzekami zaprasza miłośników mocnych wrażeń.

Pamiątki historii

Reklama

Muszyna i jej okolice to pierwotne rejony mieszkalne łemkowskiej mniejszości etnicznej, dlatego do dziś możemy tu oglądać ślady tej szczególnej kultury. Do wyjątkowych należą drewniane cerkwie o charakterystycznej trójdzielnej architekturze i bogatym ikonostasie, zdobiącym wnętrze świątyni. Większość tych zabytków wpisuje się w Szlak Architektury Drewnianej na Małopolsce, który obejmuje aż 254 najcenniejsze i najciekawsze obiekty z drewna - kościoły, cerkwie, dzwonnice, wille i skanseny. W Muszynie możemy zobaczyć także ruiny zamku, zbudowanego przez Kazimierza Wielkiego dla obrony naszych granic.

Szlakiem natury

Jeśli przyjeżdżasz tu, by odpocząć na łonie przyrody, na pewno się nie zawiedziesz. W okolicy Muszyny zaczyna się wiele tras turystycznych o różnym stopniu trudności. Dla rodzin z dziećmi i seniorów niektóre oferują udogodnienia. Na najwyższy szczyt w okolicy - Jaworzynę Krynicką (1114 m.n.p.m.) można wjechać koleją gondolową, a na nieco niższą Wierchomlę (1062 m n.p.m) wyciągiem krzesełkowym. Organizowane są także spływy kajakowe i pontonowe rzeką Poprad, która na odcinku 31 km stanowi granicę polsko-słowacką.

Świetna baza wypadowa

Muszyna sąsiaduje z Krynicą Zdrój, Piwniczną Zdrój, Nowym i Starym Sączem. W pobliskim Leluchowie można pieszo lub samochodem wybrać się na słowacką stronę, a stamtąd już tylko 2 godziny drogi dzielą nas od wielkiego aquaparku Tatralandia i Demianowskiej Jaskini Lodowej. W Starej Lubowli można zobaczyć średniowieczny zamek, który przez 360 lat należał do Rzeczpospolitej Polskiej i gdzie w czasie Potopu Szwedzkiego były ukrywane polskie klejnoty koronacyjne. Dziś odbywają się tam ciekawe pokazy sztuki sokolniczej.

K S

Tele Tydzień

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy