Reklama

Reklama

Wdzięczny Bukareszt

​Należy sięgać po orzechy, np. pistacje czy migdały, które są też źródłem cennych kwasów omega-3. Trzeba jeść dużo nabiału - np. sera twarogowego, żółtego czy jogurtu typu greckiego, a także kaszy gryczanej.

Stolica Rumunii z wdziękiem łączy zabytkowe pałace, kościoły i kamienice z socrealistyczną architekturą. Są tu prawdziwe perełki, takie jak Arcul de Triumf - Łuk Triumfalny położony w północnej części miasta nad aleją Kiseleff. Mierzy 27 m i upamiętnia wszystkich żołnierzy walczących pod flagą Rumunii. 

Łuk Triumfalny nie jest jedynym podobieństwem do stolicy Francji. Szerokie arterie, promenady i rozległe parki też przywodzą na myśl miasto nad Sekwaną. Do najpiękniejszych należy Park Herastrau z jeziorem, po którym pływają statki wycieczkowe. Wokół akwenu są restauracje z tarasami serwujące owoce morza i dania kuchni rumuńskiej. 

Reklama

Odwiedź ogród botaniczny zaliczany do największych na świecie, rośnie tam ponad 10 tysięcy gatunków roślin. Pierwsze wzmianki o Bukareszcie pochodzą z XV w., gdy rządził tu okrutny wołoski hospodar Wład Palownik, czyli słynny Dracula. Jego rezydencją był Stary Dwór, którego ruiny możesz dziś oglądać w Lipscani, zabytkowej części miasta skupionej wokół Strada Lipscani - najważniejszej, od średniowiecza do XIX w., ulicy handlowej w tej części świata. 

Po przeciwnej stronie stoi drewniany Hanul lui Manuc - zabytkowy zajazd wybudowany w XIX w. na wzór tureckich miejsc przeznaczonych do odpoczynku dla karawan. Zajrzyj na jego dziedziniec, by poczuć ducha Orientu.

Na uliczkach bukaresztańskiej starówki, pomiędzy secesyjnymi kamienicami a pałacami, jakich nie powstydziłby się Paryż czy Wiedeń, mienią się kolorowe parasole restauracyjnych stolików. Możesz tu skosztować tradycyjnych rumuńskich potraw, takich jak mici - pikantne kiełbaski z czosnkiem i papryką czy ciorba de burta - flaki ze śmietaną. Jeśli nie przepadasz za mięsem, skosztuj pasterskiej mamałygi podawanej z kwaśną śmietaną, którą zagryza się ostrymi papryczkami. 

Wieczorem wstąp na drinka do mieszczącego się przy ulicy Stavropoleos lokalu Caru’cu Bere. Słynny na cały świat, uchodzi za najpiękniejszy w mieście dzięki witrażowym oknom, freskom na ścianach i drewnianym, neogotyckim dekoracjom. Biesiadującym umila czas cygańska muzyka. 

Symbolem stolicy Rumunii jest parlament - dawny Dom Ludowy. To drugi (po Pentagonie) największy budynek na świecie. Wewnątrz panuje przepych: marmury, kryształowe żyrandole, pozłacane sufity... By wznieść ten gigantyczny gmach, komunistyczny dyktator Nicolae Ceaușescu kazał wyburzyć zabytkową zabudowę, w tym 22 cerkwie. 

Choć sam pochodził z biednej rodziny, po dojściu do władzy zasmakował w luksusie. Świadczy o tym stojący w drogiej dzielnicy miasta 800-metrowy pałac, w którym mieszkał z żoną i dziećmi. Ma 80 pokoi wyposażonych po królewsku, salę kinową, basen, saunę, oranżerię i schron. W 2016 r., 27 lat po rozstrzelaniu dyktatora i jego żony, rezydencję udostępniono zwiedzającym. 

Magda Pinkwart

Zobacz także:


Na Żywo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje