Reklama

Reklama

Syndrom Piotrusia Pana, czyli relacja z wiecznym chłopcem

W grupie może być duszą towarzystwa i świetnym kompanem spontanicznych podróży, w związku szuka substytutu matki. Czy relacja z mężczyzną dotkniętym syndromem Piotrusia Pana jest możliwa? Jakie cechy mogą świadczyć o tym, że w naszym otoczeniu znajduje się "chłopiec z Nibylandii"?

Mieszkający w Nibylandii chłopiec, który nigdy nie chce dorosnąć odwiedza rodzinę państwa Darlingów, która składa się z małżeństwa z trójką dzieci. Pewnego razu dzieci wyjawiły swojej mamie, że co noc odwiedza ich tajemniczy chłopiec o imieniu Piotruś Pan. Podczas jednej z jego wizyt towarzyszy mu wróżka Dzwoneczek, która obdarowuje dzieci magicznym proszkiem, dzięki któremu mogą latać i pofrunąć z Piotrusiem do Nibylandii. Chłopca nie dotyka upływ czasu. Gdy najstarsza z trójki rodzeństwa Wendy jest już dorosła, ponownie spotyka się z Piotrusiem Panem, któremu tłumaczy, na czym polega ziemski upływ czasu. Piotruś w dalszym ciągu jest tym samym, młodym chłopcem.

Reklama

Ta historia z powieści J.M. Barriego "Piotruś Pan" z początku XX wieku umożliwiła psychologom opisanie jednego z najczęściej rozpoznawanych wśród mężczyzn postaw psychologicznych. Jest nim syndrom Piotrusia Pana.

Na czym polega Syndrom Piotrusia Pana?

Historia z powieści "Piotruś Pan" stanowi punkt wyjścia do dyskusji o syndromie czy też kompleksie Piotrusia Pana. Psychologowie wykorzystali fikcyjną postać do opisania przypadłości, która spotyka wielu współczesnych mężczyzn. 

Trzeba podkreślić, iż syndrom Piotrusia Pana nie jest kwalifikowany jako zaburzenie psychiczne, a odnosi się jedynie do zbioru charakterystycznych cech. "Piotruś Pan", określany często jako "duży chłopiec" lub "wieczne dziecko" przeważnie jest duszą towarzystwa, idealnym kompanem imprez czy wyjazdów, a także osobą, która wzbudza w grupie znajomych raczej pozytywne skojarzenia. W pierwszym momencie sprawia wrażenie radosnego, pełnego dobrego humoru i lekkiego podejścia do życia człowieka, przy którym można się wyluzować.

Problem pojawia się w momencie, gdy mężczyzna z tym kompleksem wchodzi w bliższe relacje, np. związkowe. Taki człowiek, jak tytułowy Piotruś Pan, nigdy nie będzie chciał dorosnąć. Za tą niechęcią kryje się więc szereg charakterystycznych zachowań. O ile w towarzystwie mało komu może przeszkadzać osoba, która uwielbia imprezować, o tyle w związku stanowić do może niemały problem. "Piotruś Pan" przywiązuje bowiem nadmierną wagę do rozrywki i zabawy kosztem swoich obowiązków służbowych, poczucia odpowiedzialności za siebie, dane komuś słowo oraz bliskich.  

Inną cechą charakterystyczną dla osób dotkniętych tym syndromem jest egocentryzm, nadmierne skupienie na własnym "Ja". I o ile w przypadku dzieci jest to zrozumiałe - dopiero w wieku ok. 7 lat wychodzą bowiem z etapu skupienia na samych sobie - to w przypadku osoby dorosłej ta cecha zdecydowanie utrudnia budowanie trwałej, zdrowej relacji. Osoba taka będzie skupiona na dążeniu do swoich celów bez respektowania innych oraz będzie oczekiwać, że najbliżsi wszystko jej podporządkują: swoje plany, cele oraz energię na wspieranie jej.

Prokrastynacja w pewnym zakresie również wiąże się z syndromem Piotrusia Pana. Osoby z tym kompleksem miewają trudności z podejmowaniem decyzji, przerzucając tę odpowiedzialność na innych lub odwlekając je na później.

Kolejną przeszkodą w relacji z "Piotrusiem Panem" może być jego nadmierna emocjonalność, humorzastość i częste obrażanie się. Takie osoby mogą reagować nieadekwatnie do sytuacji, dewaluując pewne emocje, a niektóre - z drugiej strony - doprowadzać do nadmiernej eskalacji. 

Czy można zbudować związek z "Piotrusiem Panem"?

Problem związku z mężczyzną dotkniętym syndromem Piotrusia Pana został obrazowo opisany już w książce Barriego, w której ani Dzwoneczek, ani Wendy nie mogły zbudować normalnej, stabilnej i rzeczywistej relacji z Piotrusiem. Mężczyzna dotknięty tym syndromem nie szuka bowiem relacji partnerskiej. Kobieta w dorosłym już życiu ma za zadanie zastąpić mu matkę. Nie szukają zatem kobiet o podobnym, lekkodusznym dość nastawieniu do życia, ale odpowiedzialnych i opiekuńczych, które jak magnes przyciągają takich osobników.

Jako ojcowie również nie stają na wysokości zadania - pojawia się u nich bowiem lęk wynikający z poczucia zagrożenia, jakoby dziecko miało stanowić dla nich konkurencję w oczach partnerki.

Syndrom Piotrusia Pana: Początek i koniec

Syndrom Piotrusia Pana przeważnie ma swoje źródło w przeżyciach z dzieciństwa. Może pojawić się u osób, które w trakcie dzieciństwa nie zaznały wystarczającej troski ze strony rodziców polegającej na nauce odpowiedzialności, stawianiu granic i niezamienianiu relacji rodzic-dziecko na przyjacielską. W dorosłe życie tacy ludzie mogą wchodzić zatem bez poczucia odpowiedzialności za własne decyzji, myślenia o innych osobach oraz samodzielności.

Jak w przypadku innych zbiorów trudnych cech charakterystycznych wynikających z niewłaściwego wychowania, podstawą jest zdanie sobie sprawy z problemu i autorefleksja, a następnie terapia, która pomoże wprowadzić w życie nowe zachowania i usystematyzować zdobytą na swój temat wiedzę. A ponieważ wszelkie zmian najlepiej wprowadza się mając odpowiednią motywację, w idealnym scenariuszu "Piotruś Pan" powinien dostrzec korzyści, które mogą płynąć z pozytywnych zmian w jego zachowaniu: z nauki odpowiedzialności, pogłębiania empatii oraz stopniowego przekonywania się do samodzielności.

Zobacz również:

Nieakceptowalne ciała. Rozmowa o interpłciowości z Kasią Stadnik z Fundacji Interakcja

Ukrainki w armii: Jeśli kobieta chce walczyć, to nikt jej nie powstrzyma

Potrafią kochać, ale nie tworzą związków romantycznych. Doświadczenia osób aromantycznych



Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama