Reklama

Reklama

Agafia Łykowa: Najbardziej samotna kobieta na świecie

Agafię Łykową nazywa się najbardziej samotną kobietą na świecie. Żyje w głębi tajgi, odcięta od reszty świata, pozbawiona kontaktu z ludźmi. Ominęła ją wieść o wybuchu II wojny światowej, rozwoju cywilizacyjnym i technicznym. Na pomoc pustelnicy przyszedł rosyjski miliarder. Jak pomógł kobiecie?

Agafia Łykowa urodziła się w odległej tajdze. Dziki teren porośnięty gęstymi, iglastymi lasami jest piękny i równie niebezpieczny. Pierwsze mrozy pojawiają się tam już we wrześniu, a temperatury dochodzą nawet do minus 40 stopni Celsjusza. Trudno o pożywienie, chyba że potrafi się na nie polować. Nie brakuje tam również drapieżnych zwierząt: niedźwiedzi, wilków czy rosomaków.

Łykowie należeli ortodoksyjnego odłamu Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Kolektywizacja i idące za nią represje na tle religijnym zmusiły rodzinę do ucieczki. Opuścili rodzinne miasto Łykowo w 1936 roku i udali się na wschód.

Reklama

Ostatecznie osiedlili się niedaleko rzeki Erinat. Żyli w kompletnej izolacji od ludzi, dopóki o ich istnieniu nie dowiedzieli się geolodzy w 1978 roku. Zanim rodzina nawiązała pierwszy kontakt z kimś spoza swojego kręgu, Akulina, matka Agafii, zmarła śmiercią głodową. Trudne warunki życia w syberyjskiej tajdze nie pozwoliły przeżyć także jej rodzeństwu i ojcu. Wszyscy zmarli na zapalenie płuc. Agafia jako jedyna zgodziła się przyjąć leki.

Trudne życie na Syberii

Pozostawiona sama sobie 44-letnia kobieta postanowiła zbudować solidne schronienie i podszkolić się w łowiectwie. Geolodzy przypatrujący się jej życiu byli zaskoczeni, jak świetnie potrafi radzić sobie w nieprzyjaznym ludziom otoczeniu. Losem Agafii zainteresowali się nie tylko naukowcy, ale także filmowcy oraz media. Wkrótce o jej niezwykłej historii dowiedział się cały świat.

Z biegiem lat Agafia straciła fizyczną sprawność. O pomoc w prowadzeniu gospodarstwa prosiła gubernatora okręgu oraz geologów. Jeden z badaczy mieszkał z nią nawet przez 16 lat. Spekulowano, czy nie związał się z pustelnicą, ale ta wypowiadała się bardzo szorstko na jego temat.

"Jest kompletnie bezużyteczny. Codziennie przez te wszystkie lata nosiłam mu wodę, jedzenie i ogrzewałam dom" - takimi słowami określiła towarzysza w filmie dokumentalnym poświęconym w całości jej osobie.

Na pomoc Agafii

76-letnia kobieta nie chce zamieszkać bliżej cywilizacji. Jej jedynym marzeniem jest pozostanie blisko rodzinnej chaty. To pragnienie postanowił zrealizować rosyjski miliarder - Oleg Deripask.

Biznesmen opłacił ekipę, która zbuduje dla Agafii dom, a następnie przetransportuje go w 18 dostawach na teren Syberii. Budynek ma być dobrze izolowany, zapewni więc ciepło kobiecie i uchroni prze siarczystymi, syberyjskimi mrozami.

Oleg opłacił również "asystenta", który będzie mieszkać z Agafią w najzimniejsze miesiące w roku, opiekować się nią i wspomagać w codziennych obowiązkach.

W akcję pomocową zaangażował się również dyrektor Rezerwatu Przyrody Chakasji, Wiktor Nepomniaszczyj. Obiecał reagować na prośby pustelnicy i doglądać jej stanu zdrowia.

Zobacz także:

Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: Agafia Łykowa | Syberia | Rosja | Staroobrzędnicy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy